Wisła

Co roku obiecuję sobie, że zimą będę często jeździł na nartach jednak życie plany jak zwykle weryfikuje (a to brak czasu, a to brak kasy, itp). Podobnie stało się i tej zimy, udało mi się wyjechać tylko na 3 dni i to w zasadzie na samym końcu zimy.

Stoki jak to stoki, odwiedziłem tylko Czantorię i Soszów, w pierwszym mało śniegu i prześwity ziemi. Dało się pojeździć ale to nic przyjemnego. W drugim już lepsze warunki ale to i tak nie to co w pełnej zimie 🙂

Tak czy siak lepsze to niż nic, przynajmniej trochę pojeździłem. Continue reading “Wisła”

Nowy layout

Tak rak raczej z nudów przerabiam sobie co się tylko da. Nie chodzi tu jednak o blog (to się też prędzej czy później stanie) a o stronę domową. Taka zupełnie inna, papierowo karteczkowa konwencja 🙂

2013-02-22-131906_1920x1080_scrot

Oczywiście można rzec, że to wersja beta, wrzuciłem od razu bo chciałem zobaczyć jak się zachowuje. Kilka rzeczy nie zrobionych, ot choćby nie wybrałem jeszcze żadnych czcionek (coś polecicie?), mam chęć wrzucić też gdzieś jakieś pióro, ołówek, itp.

Ps. To wpis taki o niczym w sumie, piszę tylko aby dać znać, że żyję bo póki co ciekawych tematów brak 🙂

F-Droid

F-Droid, czyli alternatywne repozytorium z aplikacjami FOSS (Free and Open Source Software). Szczerze nie miałem pojęcia o istnieniu czegoś takiego i jak słusznie zauważa rozie temat ciekawy i warty do przekazywania dalej.

Ogólnie ląduje tam oprogramowanie wolne, a i system weryfikacji (tu miałem obawy) też jest zmyślnie rozwiązany. Oprogramowanie dostarczane jest jako kod, sprawdzany i i serwowany w dwóch postaciach: kod i apk. Niestety na obecną chwilę więcej nie mogę napisać bo jestem na etapie testowania, przeglądania jakie ciekawe aplikacje można znaleźć. Mogę jednak polecić innym aby również wypróbowali F-Droid’a bo jest on godny uwagi 🙂

Munin

Ku pamięci 🙂

apt-get install munin munin-node

w /etc/munin/munin.conf ustawiamy:

dbdir   /var/lib/munin
htmldir /var/www/munin - lub gdziekolwiek chcemy
logdir  /var/log/munin
rundir  /var/run/munin

tmpldir /etc/munin/templates

[server1.example.com]
    address 127.0.0.1
    use_node_name yes

w /etc/munin/apache.conf ustawiamy sobie odpowiednio ścieżki i kto może statystyki oglądać, tudzież zabezpieczyć się hasłem 🙂

chown munin:munin /var/www/munin
/etc/init.d/munin-node restart
/etc/init.d/apache2 restart

Adsense

Taki mały żarcik mam, po 4 albo i więcej latach dostałem pierwszą wypłatę 70 “ojro” od wujaszka 🙂

Samo adsense gdzieś chyba od 2008 roku leżało sobie na blogu i w zasadzie nigdy nie generowało większych zysków. Pewnie i bym już dawno to coś wywalił gdyby nie fakt, że z miesiąca na miesiąc kasa rosła (w tempie powalającym, poniżej 1 euro) i im było więcej tym stwierdzałem, że chyba doczekam do wypłaty i zobaczę ile lat to potrwa. Teraz już wiem, ba nawet jestem znowu 0.16 na plusie i nie wiem czy czekać kolejne ~4 lata 🙂

CM10 i Desire Z

cm10_boot_animationCyanogenmod to chyba jedyny rom który zawsze, prędzej czy później lądował w moich telefonach. Tak jest i z Desire Z gdzie od dłuższego czasu używałem ostatniej wspieranej wersji, tj. 7.2.

Naszła mnie jednak ochota na coś nowego (poniekąd po zabawie androidem 4.1 w telefonie brata) i tak padł wybór na rom bazujący na Cyanogenie w wersji 10.

Uczucia mam niestety mieszane, sam Cyanogen jest świetny, android 4.2 również dużo lepszy ale niestety zawinił tutaj już sam telefon. Niestety jest za słaby, przynajmniej na dosyć intensywną pracę z kilkoma aplikacjami w tle. O ile pewne przycinki mógłbym znieść (przy ładowaniu programów) to niestety odebranie telefonu w trakcie robienia czegokolwiek graniczy z cudem, sprzęt wibruje, sygnały lecą a zanim będę mógł go odebrać dzwoniący zwykle się już rozłącza.

Gdyby nie była to moja główna słuchawka pewnie i bym się do takich utrudnień przyzwyczaił ale tak być nie może. Stąd też szybki (po 2 dniach) powrót do starej ale szybkiej wersji. Jedyne co mnie pociesza to zbliżająca się wymiana telefonu bo marzenia o kupnie Nexusa 4 to już raczej przeszłość. Może za pół roku znajdę coś ciekawego w ofercie a może kupię coś gdzie indziej, zobaczymy 🙂

bez telefonu jak bez głowy

Był sobie piątek, godzina koło 21, zmęczony powolnością działania telefonu (od jakiegoś tygodnia) zaplanowałem zrobienie wipe na sobotę. Jednak jak to zwykle bywa zrobiłem backupy wszystkiego co potrzebne i wipe zrobiłem od razu. Skonfigurowałem tyle ile mi się udało tego wieczora, resztę zostawiłem na sobotę bo miałem wyjazd w kilka miejsc, w tym do marketu gdzie zwykle nie mam co robić więc w sam raz na zabawę.

Wstaję w sobotę rano, ustawiam kilka aplikacji i bum, reset i bootlop. Czasu góra pięć minut, więc na szybko kolejny wipe, to samo, nosz kurde jak tu cały dzień spędzić bez telefonu. Odratował mnie tylko zapasowy lg z kartą aero dzięki któremu nie nudziłem się siedząc na ławkach.

Następnym razem poczekam na zabawy przed wyjazdami bo dziwnie się czułem bez tego urządzenia 😐