tp…

http://www.tp.pl/b/common/logo/tp.gif
TP

Eh TP mnie nie kocha, chciałem sobie przenieść nr telefonu do domu, później wykupić ich “internet”. W salonie tp pani grzecznie sprawdziła czy taka operacja jest możliwa, powiedziała że tak. Wypisałem więc wymagane papierki i czekałem na monterów co by mi słup postawili. W międzyczasie kilkukrotnie prowadziłem rozmowę telefoniczną z inną panią o ich “cudownych” ofertach. Niespodzianka pojawiła się dopiero gdy przyjechali monterzy i z przedziwnym uśmieszkiem stwierdzili że słupa nie mogą wstawić a co za tym idzie nie będę już klientem TP. Przeszkadza im stary budynek na działce więc kazali mi się zgłosić jak go sobie zburzę (O_o). Potem przyszło jeszcze tylko pismo z centrali TP w którym to stwierdzili że niestety działka jest poza zasięgiem (O_o) ale mogę zawrzeć aneks do umowy bez zachowania numeru, z odroczonym terminem realizacji do 10 miesięcy. Dziękuję, postoję.
Tak więc nie dziwcie się gdy 1 kwietnia zniknę, nie wiem na ile ale podejrzewam że na długo.

debian.linux.pl zmienia wygląd

DLP zmieniło dzisiaj swój wygląd, z marnego czarno białego stylu na coś nowocześniejszego, bliższego kolorystyce debiana. Wygląda to dosyć ciekawie, jedynie niebieskie elementy jakoś mi nie pasują (ikony, niektóre linki) ale to można poprawić. Dodany został również portal z newsami, blogi no i co najważniejsze zmieniono phpbb na vBulletin. Mam nadzieję, że to dopiero początek zmian na lepsze – http://debian.linux.pl 😉

Toshiba: nowy rom

Jako, że rozwiązałem już problem z siecią opiszę nieco używany przeze mnie rom oznaczony numerem 28230. Windows Mobile 6.5 oczywiście, w zasadzie bez programów (tylko sterowniki, kilka podstawowych aplikacji). Działa dosyć stabilnie, można rzecz szybko. Twórca chwali się wsparciem dla MP4, M4V, 3GP, AAC, AMR w Media Player, nowymi dzwonkami (nareszcie normalny dźwięk budzika O_o), Office 2010, itd. Zapowiada się ciekawie, szkoda tylko, że w standardzie nie jest wgrany i ustawiony Srs Wow Hd, bo na maksymalnej głośności trochę dźwięk jest brzydki. Próbowałem wgrać i ustawić ale coś nie może załadować sterowników, może to wina romu, popytam, poczytam i się czegoś dowiem. Co mi się spodobało to możliwość instalowania tego co ja chcę a nie zaśmiecania zbędnymi programami. Tak więc drobny zestaw najpotrzebniejszych aplikacji (Pim Backup,nowa Opera, Quick Menu, Total CMD, Palringo, Putty, POcket Screen) wgrałem szybciutko i teraz postaram się go trochę pomęczyć, oby nie było więcej niespodzianek. A specjalnie dla jednej osoby galeria screenów (o którą mnie prosił :)) Continue reading “Toshiba: nowy rom”

Fail z tośka

Oj zonk, wgrałem wczoraj świeżutki rom na toshibe, z zamiarem opisania dzisiaj ciekawszych zmian ale poległem. Ot tak sobie, bez większego powodu (bawiłem sie tylko srs wow hd więc nie wiem czy to może być przyczyna) telefon rozłączył się z siecią i już się połączyć nie może. Soft reset, hard reset, wychodzenie na dwór itp nic nie daje. Jestem odcięty sic!

Czechy, narty, weekend

Właśnie wróciłem, chyba z ostatniego wypadu na narty (zima się kończy :() w tym roku. Krótko bo tylko dwa noclegi ale na rozluźnienie w sam raz.
Wyjechaliśmy około 16, w piątek. Większych korków poza Pszczyną nie było. Na miejscu byliśmy koło 21 więc zdążyliśmy zjeść kolację. Rano po śniadaniu okazało się, że stok który polecił znajomy był zamknięty (z powodu małej ilości śniegu) ale miły miejscowy pan powiedział nam gdzie mamy jechać. Sześć kilometrów dalej był działający wyciąg, może nie alpejskie stoki ale dobrze naśnieżony więc dało się pojeździć. Ludzi było niewiele, kolejek do wyciągu brak. Jedynie mógłbym narzekać na padający deszcz/śnieg (ciężko powiedzieć co to było :P) ale na szczęście trwało to tylko z godzinkę. Potem standardowo kolacja z czeskim piwem i oglądanie skoków (trzeba było zobaczyć Małysza :)). Dzisiaj natomiast zawiodłem się, chciałem jeszcze z 2 godzinki przed wyjazdem pojeździć ale było tyle ludzi i tak ogromne kolejki że zrezygnowałem. Stąd też tak wczesny powrót. Na następny rok muszę sobie zaplanować dłuższe wypady, przynajmniej jeden tygodniowy, najlepiej za granicą – marzą mi się alpejskie stoki na których ostatni raz jeździłem z 5 lat temu 😐
Zdjęcia wrzucę innym razem, niestety zapomniałem zabrać aparat 🙂