Zmiany, zmiany

Co jakiś czas przychodzi pora na zmiany, planowane lub też nie. Mnie do zmian zmusiła niejako sytuacja. Od dawien dawna (z małymi przerwami) używałem na blogu K2 z zmodyfikowanym przeze mnie stylem. Było to proste i użyteczne: k2 stabilne i ciągle udoskonalane, a sam styl dawał się dopasować do nowych wersji w góra 10 minut. Od pewnego czasu jednak panowie od K2 zaczęli dodawać coraz więcej funkcji, bajerów, a ostatnio zabrali się za kompletną przebudowę. Zdecydowałem się więc na porzucenie K2, ale szukanie następcy nie powiodło się. Zmuszony zostałem więc do zrobienia czegoś “swojego”, po wielu próbach trochę doświadczenia nabrałem a i w głowie od dawien dawna mam ustalony wygląd bloga. Tak oto powstał motyw który możecie oglądać na żywo. Oczywiście nie jest to ostateczna wersja, rzekłbym co najwyżej beta 🙂 Sporo jest jeszcze do zrobienia a nie miałem nawet czasu na sprawdzenie w innych przeglądarkach niż Firefox.
Jak zwykle prosiłbym o słowa krytyki, wskazówki, pomysły, podanie wykrytych błędów. Gdyby ktoś miał ochotę zajrzeć do środka (kod) i sprawdzić/podpowiedzieć coś to mogę udostępnić paczkę.

TODO:
– inne czcionki
– commentmeta: zmiejszyć/szary kolor
– tag cloud: zmniejszyć odstępy
– linki podstron
– nawigacja (older/newer posts): wyrównanie do krawędzi
– logo

February 10, 2010: wprowadziłem kilka poprawek, wydaje mi się że teraz jest lepiej.

2 monitory

Olśniło mnie dzisiaj że pod łóżkiem leży mój stary monitor LG 17 calowy. Aż dziwne że go do tej pory nie wykorzystywałem. Po szybkim przeczyszczeniu i podłączeniu okazało się, że na szczęście działa. Z konfiguracją też większego problemu nie było. Wybrałem rozszerzanie pulpitów zamiast klonowania (nie widzę w tym sensu). Jedynie przeszkadza budowa, w laptopie mam ekran panoramiczny a monitor trochę już lat ma i niestety jest “kwadratowy”. Nie przeszkadza to jednak w pracy, obraz jest czytelny i w zasadzie tak to sobie zostawię na najbliższe 2 miesiące. Postaram się jednak znaleźć i zakupić normalny monitor, myślę nad 20-22 calami co poprawiło by nieco wygląd i komfort pracy 😉 Continue reading “2 monitory”

Zła liferea

Oj zdziwiłem się dzisiaj i to bardzo. Od dawien dawna używam jako czytnika rss programu o nazwie Liferea, z mniejszymi lub większymi przerwami (kilka przygód z google readerem). Bawiąc się dzisiaj wyglądem mojego pulpitu naszła mnie ochota na przeźroczysty panel i jakież zdziwienie mnie ogarnęło gdy zobaczyłem, że ikona Liferea tutaj wysiada.

Tray

Przypomniało mi się jak kilka lat temu (bodajże rok 2006/2007) miałem ten sam problem ale nie sądziłem, że tak jest do tej pory. Oj pokrzyżowało mi to plany bo nie chcę rezygnować z tego programu. Z tego co wyczytałem to w którejś tam wyższej wersji niż ta którą mam w repo (1.6.0) powinno już działać. Będę to musiał jutro sprawdzić 🙂 W wersji 1.7.0 wprowadzona została wymagana poprawka.

MurrinaCleanGray

Kolejny motyw oparty na silniku Murrine. Moja ukochana kolorystyka, tzn szara, do tego motyw Emeralda (w tworzeniu Metacity nadal kiepski jestem). Jest to w zasadzie skutek uboczny innego pomysłu, który dopiero tworzę ale wydaje mi się że w obecnej fazie nadaje się na upublicznienie bo o ile nic nie stanie mi na przeszkodzie to efekt finalny będzie zupełnie inny (to tylko podstawa). W planach maksymalne uproszczenie stylu, prawdopodobnie z użyciem pixmap bo żaden z obecnych silników nie oferuje tego co potrzebuję ale co by nie przynudzać dwa screeny i download poniżej. Jak zwykle zapraszam do komentowania, podawania wykrytych błędów, pomysłów itd.


Download: na gnomelook.org.

Kontrola linuxa z wm ;)

Tak się dzisiaj zastanawiałem dlaczego do tej pory nie ustawiłem sobie żadnej opcji sterowania komputerem z telefonu? Chyba z braku czasu którego akurat teraz mam pod dostatkiem. Poczytałem i wybór padł na ssh, toż to pełna kontrola a nie jakiś wycinek przez bluetooth itp. Sprawa w zasadzie prosta, wystarczy zainstalować serwer ssh na komputerze, zainstalować putty/midpss na telefonach i jazda.

aptitude install openssh-server

Kto potrzebuje może się pokusić o ustawienie innego portu (ja jestem ukryty za głównym serwerem i routerem więc nie mam takiej potrzeby) w

/etc/ssh/ssh_config

tudzież innych ustawień.
Wszystko co oferuje konsola jest teraz w moim zasięgu, jedynie obsługa Rhythmboxa przez rhythmbox-client szwankuje ale to rozpracuję jak najszybciej.
http://www.pocketputty.net/ – putty dla Windows Mobile.
http://www.xk72.com/midpssh/ – kolejny klient ssh, tutaj lista obsługiwanych urządzeń.

Nie jest to żadne epokowe odkrycie a przymiarka do zbudowania własnego domowego serwera który to już nie długo będzie oficjalnie w pełni sprawny i gotowy do użytku zewnętrznego 🙂

Pokój – dylemat

Przeprowadzka coraz bliżej, pora zdecydować się na wygląd pomieszczenia w którym jeszcze trochę czasu spędzę. Zacznijmy od podstaw, kolor ścian. Od wielu lat żyję w niebieskim pokoju, już tego powtórzyć nie mogę. Zastanawiam się nad żółtym albo pomarańczowym, oczywiście nie rażące w oczy odcienie. Czas leci a ja nie jestem pewny.
Jeśli chodzi o resztę to część mebli już mam (szafa, komoda, łóżko) a część muszę dokupić (biurko, szafka pod tv, może nowe łóżko?). W zasadzie latają mi po głowie dwa modele ustawienie wszystkiego. Wymiarów nie podaję, rysunek odręczny ale mniej więcej tak by to wyglądało z przestrzenią.
Wersja pierwsza:

Wersja 1

Jak widać nic skomplikowanego, wystarczy tylko dokupić jakieś narożne biurko, wypasiony fotel i szafeczkę pod tv. Gwiazdka (*) oznacza możliwość postawienia szafy jak na rys. 2.
Wersja druga:

Wersja 2

Tutaj gwiazdka (*) również oznacza możliwość przestawienia szafy na tą samą ścianę jak w rys. 1. Biurko i wypasiony fotel bez zmian, jedynie zastanawiam się nad zakupieniem nowego łóżka. A dokładniej coś na czym można usiąść (np do oglądania tv), poza spaniem. Problem w tym, że wtedy musiałbym kupić jakieś rozkładane cudo, sofa czy tam kanapa (jak zwał tak zwał) ale w życiu na czymś takim nie spałem i nie wiem czy to wygodne i warte zachodu (wydatku)? Jakieś pomysły? 🙂

10 umysłowych trików

Trafiłem dzisiaj na ten artykuł na blipie. Jak zwykle sceptycznie nastawiony zmusiłem się do przeczytania i co? Kilka z nich wykorzystuję, o innych nie wiedziałem ale chyba spróbuję. Zacznijmy jednak od tych które znam:

Gdy chcesz podjąć trudną decyzję lub znaleźć rozwiązanie jakiegoś konkretnego problemu, wciel się na chwilę w jakąś postać z filmu lub z bajki. Zastanów się, co by on/ona zrobiła w tej sytuacji? Da Ci to dostęp do różnych punktów widzenia, dzięki czemu będziesz mieć szerszy wachlarz możliwości. Często natrafisz na odpowiedź, której szukałeś, a której byś w inny sposób nie znalazł. Rozwiązując więc problem, pytaj siebie: ?Co by w tej sytuacji zrobił Superman??, ?Co by zrobił Alfred Hitchcock??, ?Co by zrobił Kaczor Donald??, ?Co by zrobił Jaś Fasola??, ?Co by zrobił Forrest Gump??. W NLP nazywa się to drugą pozycją percepcyjną, czyli patrzeniem na problem z perspektywy innej osoby.

Zdarza mi się wykorzystywać, jednak nie wcielam się w Kaczora Donalda a raczej w osoby które uważam za autorytet 😉

Gdy słuchasz ulubionej muzyki, zamknij oczy. Wyłączenie zmysłu wzroku sprawi, że zmysł słuchu się wyostrzy. W ten sposób odbiór muzyki będzie znacznie intensywniejszy, a przyjemność czerpana z tej czynności będzie większa. To samo możesz zrobić jedząc posiłek. W tym przypadku wyostrzysz zmysł smaku i zafundujesz sobie zupełnie inne przeżycie.

Bardzo często zamykam oczy przy muzyce, szczególnie przy piosenkach które uwielbiam. Zdarza mi się też zasypiać przy muzyce.

Zaprogramuj sobie konkretny sen. Gdy już się położysz spać, zacznij sobie wyobrażać sen, jaki chciałbyś mieć. Wizualizuj dokładnie wszystko to, co chciałbyś zobaczyć- z każdym szczegółem. Zwróć uwagę na dźwięki, które tam są, usłysz je wszystkie. Poczuj dotyk przedmiotów tam się znajdujących i emocje, które temu towarzyszą. Kontynuuj wyobrażanie sobie scenerii snu przez ok. 10 minut. Bardzo prawdopodobne, że w nocy przyśni Ci się to, co sobie właśnie zaprogramowałeś.

Co jakiś czas staram się “zaprogramować” sen, jednak pojawia się tutaj mały problem. Często nie pamiętam co mi się śniło, tylko końcówkę tuż przed przebudzeniem. Może to wina stresu i ogólnego zmęczenia, nie wiem.
Jeśli chodzi o sposoby których nie znam to interesuje mnie:

Rozgrzej swój umysł. Gdy masz zamiar się uczyć lub wykonywać inną umysłową czynność, najpierw poświęć chwilę na parę umysłowych pompek. Zasada jest bardzo prosta- wykonujesz w głowie jakieś proste obliczenia matematyczne. Możesz na przykład dodawać do siebie bez końca liczbę 123. Albo mnożyć wybraną cyfrę x3, tak długo, jak tylko potrafisz. Na początku będzie łatwo, później to zadanie będzie już sporym wyzwaniem. Kontynuuj przez 5 minut. W tym czasie możesz zmieniać zadania, jeśli utknąłeś w jednym. Taka rozgrzewka ułatwi Ci późniejsze myślenie i skoncentrowanie się na konkretnej czynności.

Czy wiesz, co to jest stan hipnagogiczny? To stan między czuwaniem a snem, moment, w którym odpływasz do krainy snów. Hipnagogi to obrazy, dźwięki, skojarzenia i symbole, które się wtedy pojawiają, zupełnie losowo, bez żadnych logicznych powiązań. Podobno niektórzy wynalazcy korzystali z tego zjawiska jako źródła twórczości. Istnieje sposób, dzięki któremu będziesz mógł sam sprawdzić, co ciekawego tworzy się w Twoim umyśle przy zasypianiu. Gdy będziesz kładł się spać (najlepiej abyś był bardzo zmęczony), połóż się na plecach. Podnieś przedramię jednej ręki tak, aby było prostopadłe do łóżka. Poniesiona ma być tylko i wyłącznie część ręki od łokcia do dłoni, reszta ma leżeć na łóżku. Tak leżąc pozwól sobie zasnąć. Gdy człowiek zasypia, wszystkie mięśnie wiotczeją. Dlatego w momencie przejścia w stan snu Twoje przedramię opadnie na łóżko, co prawdopodobnie rozbudzi Cię i przywróci świadomość. Dzięki temu będziesz pamiętać zawartość Twoich hipnagogów.

Chyba będę musiał to sprawdzić, rozgrzewanie umysłu na pewno jutro bo mam sporo do nauki 😉

Moblog

Pisanie z pda było dla mnie nieco problematyczne, stara opera się wysypywała w momencie logowania. IE źle wyświetlał panel administratora. Jedyne co mogłem to przeglądać swojego bloga. Po wielu poszukiwaniach trafiłem na aplikację która mi wreszcie pomoże, Moblog. Wspiera ona Bloggera, Livespaces no i WordPressa (na oficjalnym i własnym serwerze). Aplikacja umożliwia pisanie w trybie offline i późniejsze publikowanie, dodawanie zdjęć z pda, pogrubienie, podkreślenie tekstu, ustawianie tagów, kategorii no i korzystanie z proxy. To w zasadzie tyle na obecną chwilę. Na pewno będę z niej korzystał 😉 A tak to wygląda na żywo:

Usos

Nie wiem jak na innych uczelniach ale mój USOS jest dziwny, zostałem zapisany na przedmioty na które nie uczęszczam bo ich w tym semestrze jeszcze nie mam. Nie da się tego usunąć bo zostały dodane “odgórnie”, ciekawe kiedy to ktoś naprawi 🙂