Tag Archives: Życie
Level up
Wczoraj wskoczyłem na kolejny poziom doświadczenia, miałem urodziny. Wpadło trochę życzeń i prezentów. Było miło i nie jest to żart z okazji 1 kwietnia 😉
Postępy budowy domu
Poprzedni wpis o tej tematyce zniknął podczas awarii serwera a prace trwały. Wprawdzie w trakcie śniegów wszystko było zastopowane ale małymi krokami pniemy się w górę. To co było wykopane pod fundamenty dzisiaj już znowu zasypane (tyle kasy pod ziemią :)), teraz już tylko pustaki w górę 😉 Tak to teraz wygląda 😉
Dzień pełen wrażeń
Można tak powiedzieć. Plany były inne, lekko w pracy a potem obiadek i wypełnienie kilku obietnic, przeglądnięcie nowej wersji Symfonii C++ (tak, kupiłem sobie wydanie z 2008 roku na allegro :)) itp. Skończyło się jednak inaczej. W pracy zagrzebałem się w fakturach i raportach. Nie zjadłem nawet obiadu bo dostałem telefon, że babcia się przewróciła …
Narty 2009 – zdjęcia
Prawie miesiąc temu obiecałem fotki z wypadu do Zakopanego tak więc oto one 😉 Ja i brat który to uczył się dopiero jeździć – dlatego nikt mi nie robił zdjęć podczas jazdy 🙂
Życie życie
Taki sobie wpis informacyjny. Zacznę od początku, zaliczyłem sesję. Indeks oddany i to już dawno temu dlatego też rzuciłem się na gry (sagi bg, iwd). Pograłem trochę w Baldurs Gate I, wspominało się stare czasy ale granie przez wine naprawdę tworzy masę problemów. Często się wywalała nie mówiąc już o problemach z włączeniem Icewind Dale …
Narty 2009
Nie wspominałem jeszcze na blogu o jednej z moich pasji – nartach (akurat miałem 3 letnią przerwę). Właśnie wróciłem z Zakopanego, byłem wypróbować nowy sprzęt który zakupiłem w zeszłym tygodniu. Odwiedziłem Białkę – 2 dni jazdy i Harendę – 1 dzień. Było całkiem miło, trochę człowiek pozapominał ale pamięć szybko wróciła 🙂 Można było jedynie …
Zimowe bałwanki :)
Pojechałem dzisiaj do babci pomóc w szczepieniu psów i kota. Z nudów pobawiłem się w śniegu jak za młodych lat 🙂
Milicja Milicja!
12 stycznia, godzina 18 dzwoni telefon. Brat odbiera i prowadzi dziwną rozmowę przedstawiając swoje dane osobowe itd. Po zakończeniu dowiaduje się, że dzwoniła policja w sprawie przesłuchania o zniszczenie mienia – przez telefon nie chcieli powiedzieć nic więcej. Zaczynamy się ubierać na spotkanie w komisariacie (ja jako kierowca) aż tu nagle dzwoni domofon – mój …
Palenie – stop!
Tak mnie dzisiaj zebrało, jutro rzucam palenie. Dlaczego nie dzisiaj? Bo już paliłem. Dzisiaj położę się wcześnie spać, wyśpię się porządnie, zjem dobre śniadanko i będę się zajmował wszystkimi innymi rzeczami. Dla zdrowia panowie i panie. Trzymajcie kciuki i życzcie powodzenia!