Nie wiem (bo nie śledzę) na ile świeża w repozytorium nowego ubuntu jest wersja Murrine ale z tego co widzę pozwala korzystać z wielu nowych dodatków których to nie było w poprzedniej wersji. Grzechem było by nie wykorzystanie ich tak więc niejako zapowiadam wzmożone prace nad jakimś stylem. Dlaczego piszę teraz? Ano dlatego, że znając siebie kolejny raz zrobię coś powielającego poprzednie “twory” 🙂
Czy są jakieś propozycje odnośnie kolorystyki? Bo mnie kusi po raz kolejny szarość a to dosyć monotonny wybór 🙂
Oczko ;)
Byłem wczoraj na imprezie z okazji haloween (czy jak się to pisze). Na pamiątke rozwalony łuk brwiowy. Nie było jednak żadnej bójki, ot wywaliłem się i przywaliłem okiem w próg 😛 Continue reading “Oczko ;)”
Ubuntu – pierwsze wrażenie
Pełno już opisów o nowej wersji Ubuntu, ja pokuszę się jednak o napisanie swoich spostrzeżeń. Nie będę opisywał wszystkiego po kolei, ot to co mnie mile bądź niemile zaskoczyło:
Plusy:
- Plugin do minimalizowania Rhythmboxa (tego mi brakowało :)).
- Szybsze uruchamianie systemu.
- Plugin last.fm do Rhythmboxa.
Minusy:
- Networkmanager po resecie komputera usilnie łączy mnie z siecią bezprzewodową mimo iż mam podpięty kabel i miałem wyłączoną obsługę wifi.
- Ikonka Bluetooth – mimo iż wyłączyłem pokazywanie jej to po resecie nadal ją widać.
- Skrót do pokazywania informacji o baterii nie działa.
To tak w skrócie, po 1 godzinie użytkowania. Gdy znajdę czas zapewne postaram się rozwiązać problemy, być może napotkam też kolejne albo miłe niespodzianki 🙂
Ubuntu 8.10 już jest
Wprawdzie na stronie głównej wciąż widnieje napis “Coming soon” ale na mirrorach jest już możliwość pobrania.
Ja zapuszczam ściąganie ale instalację przeprowadzę w niedzielę albo w poniedziałek :).
Na moim pięknym łączu zajmie to około 4-5 godzin, możliwe że szybciej przyjdą do mnie zamówione płyty z shipit ;-).
Notka kontrolna
Wpis mógłbym zatytułować jak Hadret, czyli “Co słychać?” 😉
Wracając do sedna sprawy, w miniony weekend zakończyłem czytanie książki Torment. Zalegała ona na półce od dobrych kilku lat i mimo to iż oparta jest na grze całkiem fajnie się ją czytało. Nie jest to arcydzieło mistrzowskie ale na nudne godziny spędzane w pociągu w sam raz. W kolejce jest kolejna o Drizzt’cie (nie wiem jak to odmienić ale kto grał w serie Baldurs Gate zapewne pamięta Drizzta ;)).
Wpisy z mojego bloga zagościły również na planecie ubuntu. Druga z kolei planeta, pomijając fakt, że pierwsza upadła już któryś raz (planeta debiana). Zobaczymy co z tego wyjdzie.
PLUG – jest ktoś członkiem? Bo tak się zastanawiam czy się nie zapisać. Przy dobrych wiatrach (czyt. termin wpisujący się w szkołę tudzież pracę) pojawiłbym się na jakimś spotkaniu. Póki co jednak nie wiem na którym – Pingwinaria w roku 2009? Może coś na śląsku ale SLUG jest w przebudowie.
Jeśli chodzi natomiast o sprawy bardziej życiowe to od ponad tygodnia jestem lekko zawalony pracą a terminy gonią (duży projekt mam zakończyć 31 października), nie wiem czy się wyrobię. Do tego dochodzi planowane spotkanie z Phockousem w ten piątek (jeszcze nie potwierdzone) 🙂
Ogólnie zapowiada się pracowity tydzień, przynajmniej oczekiwanie na nową wersję Ubuntu nie będzie się dłużyło a przy dobrych wiatrach w poniedziałek posprawdzam sobie co takiego ciekawego poczynili 😉
Gnomelook – nowy wygląd ;)
Właśnie wchodziłem aby sprawdzić komentarze a tutaj zaskoczył mnie nowy wygląd gnome-look.org, rano widziałem jeszcze stara wersję więc zapewne stało się to dzisiaj 🙂

WTF!?
Ale się zbłaźniłem przed chwilą. Chciałem się zalogować na konto na irc i wpisałem sobie komendę z hasłem, wciskam enter a tutaj wszystko poszło w eter – nie wiadomo skąd przed komenda pojawiła się spacja 😉
Już 2 raz to zrobiłem. Chyba jednak będę musiał ustawić autologowanie w irssi albo zbindować jakąś komendę bo zaczyna mi brakować haseł 🙂
Wróciłem
Wróciłem, a raczej blog wrócił. Od około 2 czy 3 dni (nie pamiętam dokładnie) wszystko się sypnęło przez przekroczenie limitu transferu. Myślałem że uda mi się dotrzymać do końca miesiąca ale już wszystko załatwiłem 😉
WordPress 2.6.3
Zaskoczony informacją już zbierałem się do aktualizacji która na moje szczęście (lenistwo) okazała się szybciutka. Ot przegranie 2 plików o czym piszą tutaj ;).
W poszukiwaniu MMORG
Przewijały się już na blogu wpisy o Regnum Online, Tibii i innych. Wprawdzie nie dysponuje masą czasu jak za dawnych lat ale od czasu do czasu miło jest się zrelaksować. W ostatnim czasie próbowałem pograć w kilka gier z cienkim skutkiem. Gothica (wprawdzie to nie mmorpg ale o tym niżej) nijak nie mogłem uruchomić na Wine, Regnum ma problemy z kartą intela które można rozwiązać ale zbyt dobrze znam już tą grę. Sporo czytałem o natywnych jak i uruchamianych przez Wine grach. Nie trafiłem jednak na nic ciekawego. Polecacie jakieś darmowe gry mmorpg tudzież zwykłe rpg z ciekawa fabułą? 😉