Jako, że w weekend Gnome-shell wszedł z impetem do repozytoriów sida nie mogłem sobie pożałować i w końcu przetestować. Może to i wstyd bo od pierwszego wydania na livecd iso leżało na dysku nie ruszone, tak samo jak płytka przysłana pocztą 😉
Kompletnie odpuściłem sobie aktualizację, zrobiłem coś zupełnie innego, wgrałem debiana na nowo – aby zrobić mały porządek na dysku. Po szybkim backupie najważniejszych danych (jak zwykle o kilku zapomniałem, ale tym razem sukces – mniej ważnych) wypaliłem daily iso businesscard i zacząłem instalację wersji unstable. Tutaj jak zawsze wszystko poszło gładko, tyle tylko, że tym razem zamiast instalowania wersji minimalnej wybrałem opcję ze środowiskiem graficznym – głównie aby zobaczyć jak to wygląda. Continue reading “Debian sid i gnome-shell”

