e-pit

Gdzieś w rss albo na twitterze rzuciła mi się dzisiaj informacja o stronie e-pity.pl. Zwykle kto inny wypełniał mi co roku pit, nie wiem też jak zrobię w tym roku. Jako że strona oferuje różne wersje (win, mac, linux, online) postanowiłem zrobić szybkie rozliczenie online (bo po co mi program używany raz na rok?). Działa to elegancko muszę przyznać, wszystko trwało kilka minut aż do końcówki, przekazanie 1%. Wersja darmowa wymusza na nas przekazanie 1%, gdy zrezygnujemy na naszym druku pojawia się wielki napis żebyśmy takiej deklaracji złożyć nie mogli. Spoko można przepisać dane ręcznie ale dlaczego lista OPP jest tak krótka? Nie wiem jak u innych ale u mnie pojawiło się maksymalnie 30 pozycji, same fundacje dla chorych dzieci, czy tam innych. Nie żebym był przeciwko ale lista OPP na ten rok jest znacznie dłuższa a ja wolałbym wesprzeć inne fundacje niż te zaserwowane mi przez program…

vps część 1

Tak jak wspominałem, utrwalę na blogu moje boje z VPS tak więc nie traktowałbym tego opisu jako poradnik, nie na tym etapie bo sporo jest w trakcie dopracowywania i może się zmienić 🙂

Na początek dodam tylko, że wybrałem Debiana 6 w wersji 64 bitowej, zacząłem od dwóch wpisów dns aby server.pakos.biz wskazywał na ip vpsa. Wykonane w cpanelu na głównym hostingu: Continue reading “vps część 1”

No i mam vps

Od dawna, bardzo dawna zbierałem się do wykupienia vps’a i nadarzyła się okazja. Nic oszałamiającego w statystykach ale będzie okazja do nauczenia się kilku nowych rzeczy. Nie planuję oczywiście nic poważnego, ba nawet sam jeszcze dokładnie nie wiem co ja na nim będę robił, pewnie wyjdzie w trakcie ale zawsze coś 🙂

Z tej okazji pojawi się pewnie kilka wpisów odnośnie konfiguracji, nic odkrywczego, raczej powielanie już dostępnych treści. Będzie to głównie materiał zebrany dla mnie, w jednym miejscu, na przyszłość, gdyby mi przyszło stawiać kiedyś wszystko od nowa (a może tak być :)).

Szczyrk

Tak dosyć spontanicznie, bo w piątek umówiłem się na narty, na wczoraj. Padło na Szczyrk i w sumie dobrze, nie bylem tam kilka lat albo i więcej, sporo się zmieniło. Trasy jak to w Polsce, najdłuższa chyba 5km – niebieska. Ogólnie pojeździłem na czerwonych i niebieskich właśnie, czarne omijałem bom taki fachowiec to nie jest a warunki też nie były najlepsze. Temperatura koło -15, na wyciągu zimno jak nie wiem co, na drugim już masakra, wiało, padało. Do tego im więcej ludzi się pojawiało tym więcej lodu się pokazywało. Pod koniec w niektórych miejscach trzeba było uważać.

Ogólnie jestem zadowolony, szkoda że wcześniej się nie zdecydowałem nigdzie jechać. Niby nie daleko ale zawsze było coś innego do zrobienia czy braki funduszy. Może jednak coś się wymyśli póki śnieg będzie 🙂

Mrózzz

Mróz mnie zaatakował, o 12 miałem wyjechać na dosłownie 30 minut, zawieźć jeden papierek. Wypiłem więc spokojnie kawę i wsiadłem do auta, odpalam i dupa, akumulator padł. Kabelków i drugiego w okolicy nie było a że i tak miałem go wymieniać (akumulator) polazłem kupić nowy. Wracam, chcę odkręcić stary a tu zonk, śruby zapieczone że hej. Jedna jakoś poszła, druga z trudem, trzecia się złamała (-.-). Wkładam stary, przykręcam + i -, trzecia śrubę olewam bo złamana (wywierci się potem) odpalam i hurra, działa, trochę się akumulator rusza na prawo i lewo ale może dojadę. Tak też się stało, załatwiłem sprawę więc postanowiłem się zatankować (tzn auto), wbijam na stację, chcę odkręcić wlew – zamek zamarzł, dobrze że miałem odmrażacz. Uff koniec, coś co miało trwać 30 minut zajęło ponad dwie godziny…

Na osłodę przyjechała poczta polska, paczka:

COFFEE!

Super 😀

Turpial

Trochę czasu zajęło mi znalezienie i wybranie odpowiedniego programu dla twittera. Przekopanie google, odrzucenie nieaktualizowanych projektów, brzydkich, niedziałających, itp. Na polu walki został owy Turpial i Gwibber. Kombajn gwibber choć ciekawy (obsługuje sporo, twittera, fb, itd) okazał się strzałem w pudło. Pomijając fakt, że chyba przez miesiąc albo dwa wersja w repo nie nadawała się do użytku (konflikt z NM – nie umiał odczytać czy jesteśmy online czy offline) wydaje się zbyt duży, opasły.

Turpial z kolei uchodzi za lekki, pythonowy program. Wypada marniej bo obsługuje tylko twittera i fb ale jak dla mnie to wystarcza, no prawie ale o tym na końcu będzie. Wygląd może nie powala, w niektórych miejscach jest dla mnie nie zrozumiały (powielanie dostępu do każdej z zakładek, czy ikony na dole które niewiele mówią, brak okienka do szybkiego pisania – trzeba klikać w ikonę). Grunt jednak, że działa, bez błędów i jest w miarę używalny.

Continue reading “Turpial”

pokadesktop

Zmieniając nieco ostatnią tematykę seria pokadesktop, z użyciem gnom-shell-extensions z repozytorium unstable i stylu Zukitwo (gtk2, gtk3, metacity, gnome-shell) oraz ikon Gnome-colors.

Lubię to, aż chce mi się stworzyć coś swojego tylko ten brak czasu daje się we znaki…, obym mógł poćwiczyć niedługo 🙂

Zbieramy podpisy

Rusza druga część akcji wykopu dotycząca walki z ACTA. Tym razem zbierane są podpisy do ogłoszenia ogólnopolskiego referendum. Od chwili powstania strony (dzisiaj) zebrano już 69 067 podpisów. Zapraszam do podpisywania na tej stronie.

Równolegle już od kilku dni trwa akcja referendumacta.pl która to zbiera podpisy w “realu”, po więcej informacji gdzie i komu należy oddać papiery zapraszam na w/w stronę.

Po blackout

Z lekkim opóźnieniem (bo już 11) moje strony wracają do życia. Akcja okazała się bardzo udana, ponad 2 tysiące stron brało udział, ile dokładnie nikt nie wie, ciężko było zliczyć. Czy odniosła skutek? Czy całe to zamieszanie (blackout, protesty na ulicach, blokowanie stron, hakowanie, tysiące wpisów na stronach, i inne) coś dało? Na chwilę obecną raczej nie, sprawa stoi w tym samym miejscu, umowa ma być podpisana 26 stycznia. Jedyne co się udało to dotarcie problemu do społeczności, oczywiście jedni nadal za, inni przeciw a spora część pewnie nadal nie wie o co chodzi 🙂 Oczywiście to nie koniec walki, protesty w różnych miastach są planowane, jak i inne formy, coraz więcej jest też głosów sprzeciwu – np GIODO. Całość będę śledził 😉

Jako, że nadal nie zgadzam się na acta to “Nie dla acta” zostaje, dalej poczekam, zobaczymy co z tego wyjdzie. Świat się przecież nie zawali po podpisaniu, czy nie podpisaniu. Żadne prawo nie zlikwiduje piractwa, ani też nie wprowadzi pełnej cenzury, może jedynie utrudnić życie ale nic poza tym. Z resztą to chyba każdy wie, historia już pokazywała podobne sytuacje. Pozwolę sobie jedynie zapamiętać całą sytuację na przyszłość, kilka kwiatków typu Hołdys samarytanin, konsultacje tylko z jedną stroną, politycy którzy “gówno” wiedzą – dali się wrolować w acta a niektórzy teraz wybielić się chcą mimo iż nadal nie wiedzą o co chodzi, ważne że w mediach nas pokazują i może kilka pkt w tabelkach podskoczy. Jak to wyjdzie zobaczymy przy okazji przyszłych wyborów. Sam jestem tego ciekaw bo głównie młodzi protestowali, spora część z nich ma prawa wyborcze czy więc zapamiętają acta i wykorzystają przeciwko partiom? Zobaczymy i kończymy politykowanie bo to nie moja dziedzina 🙂

Wracając do głównego tematu, blackout, spontaniczna akcja udała się. Ciesze się, że wziąłem w niej udział a z całego zamieszania zostawiam sobie acta.pakos.biz dla pamięci: stronę, kilka screenów czy też listę stron które brały udział.

Jutrzejszy blackout

Antyweb zaproponował kolejny już blackout (miał być i w sumie jest dzisiaj). Sam nadal się zastanawiam czy brać udział, pewnie tak bo widzę że organizacja nieco lepsza niż ta z dnia dzisiejszego i już jest o tym głośno (ba podobno w tv nawet mówili ;)). Więc gdyby komuś zależało to zapraszam do bardziej kulturalnej akcji niż niedzielna. Oby więksi gracze dołączyli do protestu.