Xfce – wielki powrót

Kilka miesięcy temu wspominałem o przesiadce na Gnome. Dzisiaj (a raczej wczoraj) nadszedł dzień powrotu. Stare dobre xfce po raz kolejny zawitało na moim biurku. Do gnome mam sentyment ale odstrasza mnie posługiwanie się molochem. Wytrzymywałem długo ale po 24h godzinach musiałem resetować x’sy bo wszystko zaczynało się okropnie ślimaczyć. Pewnie mam za słabego kompa …

Awn

Awn w repo ale apletów brak, tak więc zabrałem się za kompilację. Okazało się że to wielka katorga, doinstalowałem około 12 pakietów i przy 13 pojawiły się błędy z zależnościami grr, poddaje się bo późna pora…

Pora na zakupy

Zacznę od czegoś innego. Otóż w nocy pojawił się updejt paczki libc6. Tak więc compiz znowu działa. Wszystko pięknie tylko że zacząłem grać znowu w regnum i się okazuje że moja grafika nie wytrzymuje tego duetu. Żeby pograć muszę wyłączyć compiza 😉 Jutro idę na zakupy. Kupie jakaś lepsza grafikę no i oczywiście kilka rzeczy …