Ubuntu 7.04

Wypadałoby się pochwalić nową wersją Ubuntu, ale tutaj po raz kolejny zawiodłem się na sobie 😛
Gdy tylko ściągnęła sie płytka wypaliłem ją ale zapomniałem o sprawdzeniu. Szybki format (aby poprawić układ partycji) i zonk. Płyta źle nagrana. Dwie godziny szukałem kogoś z live cd (aby zgrać ubuntu ponownie bo kopii nie zrobiłem) ale w końcu się udało. Szybka instalka wersji alternate i już byłoby cudownie gdyby nie problem z dźwiękiem. Alsa źle wykrywa moją kartę Sound Blaster 5.1 a kompilacja na nowo sterowników zwraca błąd “1”. Dobrze, że reszta działa bo z tym jakoś dam sobie radę prędzej czy później.
Wkrótce zdam pewnie obszerniejsze relacje bo teraz czas na konfigurację systemu 🙂

Screen + motyw

Zainspirowany wpisem Paool’a postanowiłem dopasować motyw Murrina do mojej tapety 🙂 Okazało się iż nie jest to trudne. Niebieskie + szare kolory wprawdzie były już w wersji Kent o której pisałem kiedyś ale miała ona kilka błędów, no i oczywiście swoje lepsze 🙂 Poniżej efekt końcowy:

Desktop
Desktop

Milutko 🙂

Zapowiedź

Wracając do tematu skórek dla WP mojej produkcji (robione na prywatny użytek, korzystając z mojej skromnej wiedzy w tym temacie 😛 ) mam okazję pochwalić się, że najprawdopodobniej w poniedziałek opublikuję (czyli włączę na blogu) kolejną wersję. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepsza niż obecna 🙂
A jednak udało się, nie jest to jednak finalna wersja bo wciąż wymaga kilku poprawek i zapewne o wielu rzeczach zapomniałem. Mile widziane uwagi 🙂

dylemat

Tak sobie pomyślałem dzisiaj, że nadeszła odpowiednia pora aby wybrać jakąś bibliotekę do interfejsu graficznego dla moich wymysłów. Pisanie aplikacji w terminalu (chociaż bardzo interesujące) powoli mi się nudzi. Wypadałoby poszerzyć swoje horyzonty ale tutaj pojawia się dylemat. Co wybrać? Qt? Gtk? a może wxWidgets? Każda ma swoje plusy i minusy a mimo to brak pomysłu. Kocham takie sytuacje 😉

21 lat (Urodziny)

Jak ten czas szybciutko leci, wczoraj (bo już koło 2) minęło 21 lat od mojego urodzenia. Sporo pięknych wspomnień i zarazem tych złych, których w ostatnim czasie jest coraz więcej ale może to tylko okres przejściowy.

Przynajmniej zjadłem dobra kolacje w miłej atmosferze a dzisiaj czeka mnie drobna popijawa 😉

Tibia

Kiedyś dawno temu zagrałem w Tibie i za bardzo nie przypadła mi do gustu. W ten weekend spróbowałem jeszcze raz. Tym razem przygotowałem się i przed grą poczytałem co nieco i wiedziałem jak grać 🙂
Stare dobre powiedzenie, że grywalność jest ważniejsza niż grafika sprawdza się tutaj w 100%. To co gra prezentuje wizualnie jest wręcz okropne:


ale nie przeszkadza aby cieszyć się grą w wolnym czasie 🙂
Obecnie mam 12 lvl i latam sobie po lodowych wyspach w poszukiwaniu złota i skarbów. Może uda mi się podbić ten świat 🙂
A najlepsze jest w niej to, że ma osobnego klienta pod linuksa więc nie trzeba bawić się wine.

OpenDNS i spółka

Przeglądając blogi avalana i uela natrafiłem na wpisy o OpenDNS które rzekomo mają przyspieszyć internet. Sceptycznie nastawiony bo w sumie moja neostrada nie działa aż tak źle, przynajmniej dla moich skromnych wymagań jest dobra, zabrałem się za testowanie. O dziwo jednak net “troszkę” przyśpieszył. W sumie to dobrze. Na polskich stronach nic się raczej nie zmienia ale widać różnicę na zagranicznych. Z tymi stronami właśnie dnsy od tpsa sobie niezbyt dobrze radziły 🙂