Nareszcie dostałem laptopa ;p Continue reading “Laptop”
stare foty ;)
Znalazłem na karcie pamięci stare fotki psiaków ;p Continue reading “stare foty ;)”
Pechowy tydzien?
Taki jakiś pechowy ten tydzień, kilka poprzednich też. Continue reading “Pechowy tydzien?”
krok w tył
Można tak powiedzieć, z własnej głupoty cofnąłem się z wersją compiza na stabilną. A było to tak że pojawiły się problemy z zależnościami
locales: Wymaga: glibc-2.7-1 który jest pakietem wirtualnym. libgtk2.0-bin: Wymaga: libgtk2.0-0 (>= 2.12.1-3) ale zainstalowana jest wersja 2.12.1-2.
Rezlooks
Tytuł mówi sam za siebie. Znudzony murriną zabrałem się za coś innego. Wybór padł na rezlooks. Wygląda ciekawie i oferuje podobne możliwości. Continue reading “Rezlooks”
Epiphany
Używam już tego “czegoś” przez dłuższą chwilę. Nawet bym nie pisał gdyby nie jedna mała uwaga. Wszystko niby szybko i pięknie ale ostatnio mam problemy z jej włączeniem. Czasami po prostu usilnie nie chce się włączyć. Coś krzaczy z pamięcią i przerywa. Nie wiem “ocb” bo nic na google nie znalazłem na ten temat. Da się to jednak przeżyć, bo jak raz ją jakoś włączę to już sobie leży na pulpicie cały czas ;p
Shipit
Nareszcie, dotarły do mnie 2 płyty z Ubuntu. 32 i 64 bitowe wersje, do tego 4 przecudne naklejki. Jedna poleci na laptopa jak go sobie kupię. Z reszta jeszcze nie wiem co zrobię 🙂
Blue Sky
Kolejny “twór” powstały przy piątkowym piwie. Niebieskie klimaty. Używa Pixmap’a co jest wstępem do stworzenia stylu opartego całkowicie na pixmap’ie 🙂 Continue reading “Blue Sky”
Śnieg
Wyszedłem sobie właśnie na klatkę zapalić, patrzę a tu śnieg pada. Zimno i mokro. Już mi się odechciewa jechać do szkoły…
Padam na pysk
“Padam na pysk” – tak można by określić moje samopoczucie w dniu dzisiejszym. Byłem zawalony pracą od wczoraj. W niedzielny wieczór okazało się, że muszę przygotować kserówki pomiarów ze 100 mieszkań. Każdy egzemplarz podpisać. Dzisiaj rano koło 9 dostałem kolejną porcję, tym razem 200 sztuk ale dodatkowo aby “dowalić” mi roboty musiałem na każdym planie zamalować mieszkanie. Zeszło mi sporo czasu. O 15 musiałem wyjść z pracy i lecieć na pociąg do szkoły. Oczywiście nie udało mi się skończyć więc przez te 40 minut “bawiłem” się w pociągu. Też brakło czasu więc po powrocie kolejne godziny spędzone przy papierach. Aż do teraz. Wszystko gotowe i jestem lekko mówiąc zmęczony…