ps 5

Nie mogłem się oprzeć i oczywiście we wrześniu zamówiłem swój preorder a wczoraj paczuszkę odebrałem w sklepie. Nie będę imitował żadnej recenzji bo ich jest multum na necie, mogę jedynie dodać od siebie swoje spostrzeżenia po kilku godzinach gry z nową konsolą 😉

Faktycznie jest ogromna, tym bardziej że leży u mnie na biurku a nie jak zwykle na szafce pod tv. Póki co jest cicho i szybko, pad jest mega wygodny, cięższy, nieco większy i ogólnie lepiej mi się go trzyma w rękach.

Z starych peryferii to zwykłą klawiatura czy słuchawki z poprzedniej generacji działają od strzała a proces konfiguracji i przenoszenia danych działa idealnie. Mógłbym się jedynie przyczepić do mniejszego dysku niż miałem poprzednio (1tb) ale to zapewne chwilowe odczucie.

Dalej? No cóż, pograłem w kilka gier z ps4 i oczywiście działają szybciej, płynniej ale do pełni wykorzystania możliwości konsoli brakuje mi produkcji pod tą konkretną wersję więc nic tylko czekać na premiery 🙂

flatpak: The name org.freedesktop.Accounts was not provided by any .service files

Zależności, zależności, znowu się zmieniły i flatpak nie potrafi nic wystartować:

error: The name org.freedesktop.Accounts was not provided by any .service files

Sprawdzamy i jeśli nie to doinstalowywujemy:

dpkg -l | egrep -w "accountsservice|policykit-1"
ii accountsservice 0.6.55-3 amd64 query and manipulate user account information
ii policykit-1 0.105-29 amd64 framework for managing administrative policies and privileges

Bug do śledzenia tutaj.

speedtest-cli SSL: CERTIFICATE_VERIFY_FAILED

root@debian-buster-armhf:~# speedtest-cli
Retrieving speedtest.net configuration...
Cannot retrieve speedtest configuration
ERROR: <urlopen error [SSL: CERTIFICATE_VERIFY_FAILED] certificate verify failed: unable to get local issuer certificate (_ssl.c:1056)>

W takim wypadku sprawdzamy czy mamy i jeśli nie instalujemy ca-certificates

aptitude install ca-certificates

disable ipv6

Dodajemy w /etc/sysctl.conf (nazwy interfejsów w zależności jakie mamy):

net.ipv6.conf.all.disable_ipv6 = 1
net.ipv6.conf.default.disable_ipv6 = 1
net.ipv6.conf.enp1s0.disable_ipv6 = 1
net.ipv6.conf.lo.disable_ipv6 = 1
net.ipv6.conf.wlp2s0.disable_ipv6 = 1

Na koniec wczytujemy i sprawdzamy:

sysctl -p

ip a
1: lo: mtu 65536 qdisc noqueue state UNKNOWN group default qlen 1000
link/loopback 00:00:00:00:00:00 brd 00:00:00:00:00:00
inet 127.0.0.1/8 scope host lo
valid_lft forever preferred_lft forever
2: enp1s0: mtu 1500 qdisc pfifo_fast state DOWN group default qlen 1000
link/ether d4:5d:df:02:40:f5 brd ff:ff:ff:ff:ff:ff
3: wlp2s0: mtu 1500 qdisc noqueue state UP group default qlen 1000
link/ether 74:e5:f9:1d:37:38 brd ff:ff:ff:ff:ff:ff
inet 192.168.1.23/24 brd 192.168.1.255 scope global dynamic noprefixroute wlp2s0
valid_lft 62659sec preferred_lft 62659sec

raspberry swap

RPI z defaultu za dużo pamięci ani swap nie ma, ramu nie dodamy więc możemy jedynie powiększyć swap.

pi@raspberrypi:~ $ free -h
total used free shared buff/cache available
Mem: 926M 118M 758M 10M 49M 754M
Swap: 99M 99M 0B

sudo vi /etc/dphys-swapfile

zmieniamy wedle potrzeb: CONF_SWAPSIZE

CONF_SWAPSIZE=1024

i restartujemy

sudo dphys-swapfile swapoff
sudo dphys-swapfile setup
sudo dphys-swapfile swapon

pi@raspberrypi:~ $ free -h
total used free shared buff/cache available
Mem: 926M 197M 649M 30M 79M 650M
Swap: 1.0G 0B 1.0G

debian python2

Trochę zapomniałem o pythonie, szczególnie wersji 2 aczkolwiek wypadało by się go w końcu pozbyć z systemu (o ile oczywiście jakiś tool nadal go nie potrzebuje).

Warto sobie sprawdzić co mamy zainstalowane:

dpkg -l|grep python

I wywalić co nie trzeba, w moim przypadki na starym sidzie:

apt-get autoremove --purge python
apt-get autoremove --purge python2
apt-get autoremove --purge python2-minimal
apt-get autoremove --purge python2.7
apt-get autoremove --purge python2.7-minimal

Oczywiście warto zweryfikować co ma zostać usunięte, u mnie tylko cherrytree łapał się do wywalenia na co koniec końców się zdecydowałem. Cherrytree zainstalowałem z flatpaka co by się już definitywnie pozbyć pythona 2*

Debian libsqlite3-0 3.31.0-1 + firefox = crash

Prosty objaw po aktualizacji sqlite do nowej wersji:

libsqlite3-0:amd64 (3.30.1+fossil191229-1, 3.31.0-1)

Przy starcie firefoxa wywala się:

ExceptionHandler::GenerateDump cloned child 11171
ExceptionHandler::SendContinueSignalToChild sent continue signal to child
ExceptionHandler::WaitForContinueSignal waiting for continue signal...

Bugi pozgłaszane:

https://bugs.debian.org/cgi-bin/bugreport.cgi?bug=949644 https://bugs.debian.org/cgi-bin/bugreport.cgi?bug=949646 https://bugs.debian.org/cgi-bin/bugreport.cgi?bug=949647

Więc na ten moment można jedynie zrobić downgrade do wersji 3.30.1+fossil191229-1 i czekać na patch.

lightdm greeter i czarny ekran

Od dłuższego czasu lightdm płata mi figla, otóż na dwóch rożnych konfiguracjach sprzętowych wygaszenie/zablokowanie ekranu nie radzi sobie z powrotem na dobre tty gdzie działa lightdm.

Przez pewnie czas olewałem, przyzwyczaiłem się do przełączania na szybko konsoli aby wrócić na odpowiednią, przez pewnie czas korzystałem z xscreensavera, przez pewnie czas ustawiałem presentation mode i w ogóle nie blokowałem ekranu, zmieniałem greeter’a.

W miedzy czasie oczywiście bugi, fora i inne zakamarki internetu, i nic. Minęło dobrych kilka miesięcy i nadal nic, już zdążyłem się przyzwyczaić do slick-greetera zamiast defaultowego lightdm-gtk-greetera ale na prawdę nie daje mi to spokoju. Może się kiedyś doczekam odpowiedzi.

Ku pamięci, gdybym kiedyś miał ten sam problem:

# grep slick /etc/lightdm/lightdm.conf 
greeter-session=slick-greeter
# dpkg -l|grep greeter
ii slick-greeter 1.2.4-2 amd64 Slick-looking LightDM greeter

raspberrypi chroot

Ostatnia aktualizacja rpi, dokładnie pakietu raspi-copies-and-fills całkowicie poskładała mi malinę. Boot kończył się kernel panic, pomieszane biblioteki w systemie a dokładniej:

ERROR: ld.so: object '/usr/lib/arm-linux-gnueabihf/libarmmem-${PLATFORM}.so' from /etc/ld.so.preload cannot be preloaded (cannot open shared object file): ignored.

Rescue (ku pamięci /boot/cmdline.txt -> init=/bin/bash) oczywiście też nie wstawało więc pozostał tylko chroot, montujemy kartę sd w czytniku i lecim:

mkdir /mnt/rpi                                    
mount -o rw /dev/sdb2 /mnt/rpi/
mount -o rw /dev/sdb1 /mnt/rpi/boot/
mount --bind /dev /mnt/rpi/dev
mount --bind /sys /mnt/rpi/sys
mount --bind /proc /mnt/rpi/proc
mount --bind /dev/pts /mnt/rpi/dev/pts/
sed -i 's/^/#CHROOT /g' /mnt/rpi/etc/ld.so.preload
cp /usr/bin/qemu-arm-static /mnt/rpi/usr/bin/
chroot /mnt/rpi/ /bin/bash

#w moim przypadku usunąłem wszystkie wpisy w /etc/ld.so.preload dzięki czemu system wstał i mogłem dokonać update z nowszą wersją w/w paczki.
#gdy nie majstrujemy w ld.so.preload po wyjściu z chroota dajemy:

sed -i 's/^#CHROOT //g' /mnt/raspbian/etc/ld.so.preload

I to tyle, odmontować i można probować wystartować rpi 🙂

qnap nfs export one ip

Każdemu zdarza się wpadka, tak było z firmware qnapa do kilku modeli. Wszystkie udziały exportowane dla więcej niż jednego ip niestety nie działały. W /etc/exports pojawiał się tylko pierwszy z nich mimo poprawnych ustawień.

Sprawa oczywiście prosta do rozwiązania, ręczna edycja /etc/exports, downgrade lub czekać na nowy firmware. I tutaj niespodzianka, już jest, po aktualizacji wszystko działa cacy 🙂