Zakopane

W tą majówkę udało mi się wybrać w góry, dosłownie bo w planach były wyprawy. Na start padło na dolinę chochołowską gdzie udało się trafić w ładną pogodę. Trasa w sam raz na rozgrzewkę i do oglądania widoków.

W drugim dniu plany były zdecydowanie ambitniejsze, kasprowy miał być zdobyty niestety udało nam się dojść jedynie do pierwszego wyciągu (trochę za schroniskiem murowaniec). Okazało się, że jeszcze bardzo dużo śniegu jest a cały dzień lał deszcz więc zapadła decyzja o powrocie na dół. Szkoda bo przez mgłę i deszcz widoków żadnych nie uświadczyliśmy.

Kilka fotek poniżej, tak co by rzuciły światło na zmienne warunki 🙂