Wisła

Co roku obiecuję sobie, że zimą będę często jeździł na nartach jednak życie plany jak zwykle weryfikuje (a to brak czasu, a to brak kasy, itp). Podobnie stało się i tej zimy, udało mi się wyjechać tylko na 3 dni i to w zasadzie na samym końcu zimy.

Stoki jak to stoki, odwiedziłem tylko Czantorię i Soszów, w pierwszym mało śniegu i prześwity ziemi. Dało się pojeździć ale to nic przyjemnego. W drugim już lepsze warunki ale to i tak nie to co w pełnej zimie 🙂

Tak czy siak lepsze to niż nic, przynajmniej trochę pojeździłem. Czytaj dalej Wisła

Berlin

Obiecywałem miesiąc temu zdjęcia i krótki opis ale kompletnie o tym zapomniałem, stąd też dopiero w nowym roku ten wpis. Wypad był krótki bo na 3 dni, pobyt w hostelu, czyli po taniości 🙂

Na zwiedzanie dużo czasu w sumie nie było, ot wieża telewizyjna, brama, reichstag, przechadzki po części wschodniej/zachodniej. Raczej standardowe punkty wycieczkowe. Ogólnie bardzo fajne miasto, nieco betonowe ale ze swoim urokiem, jednak w tak krótkim czasie nie da się wszystkiego zobaczyć, trzeba będzie chyba zaplanować kiedyś dłuższy pobyt 🙂 Czytaj dalej Berlin

Berlin

Udało mi się w czwartek wyskoczyć na weekend do berlina niestety aparat z większością zdjęć pojechał jeszcze na kilka dni do szczecina tak więc fotki i krótki opis zapodam dopiero gdy będę miał już zdjęcia. Jedyne co mogę powiedzieć teraz to, że było bardzo fajnie, zimno i się rozchorowałem 🙂

Tunezja

Wpis nieco spóźniony bo wróciłem 18 października ale zanim uzyskałem zdjęcia i wrzuciłem je na serwer zeszło. Otóż taki sobie spóźniony wypad wakacyjny (w sezonie nie mogłem) do Tunezji.

Ogólnie wyjazd jak wyjazd, nic specjalnego, za każdym razem dokładnie to samo. Jeść, pić, pływać, zwiedzać, spać. Do tego sam kraj zachwalany przez niektórych mi kompletnie nie przypadł do gustu. Jakoś dziwnie tak się czułem, ani pięknie ani cudownie. Jedyne co mi się na prawdę spodobało to wypad do stolicy, wysłuchanie historii kraju i pooglądanie popularnych miejsc.

Do tego doszły problemy z powrotem, wylot do Katowic miał być koło 22 a tu dzień przed okazało się, że lecimy już o 11 i to do Warszawy. Wyszło z tego, że ostatni dzień został kompletnie stracony a powrót do domu trwał i trwał, w chaosie. Zero informacji w Warszawie, zero kawy czy herbaty a o jakimś jedzeniu nie wspominając. Tym bardziej, że trasa Warszawa – Katowice, w szczycie zajmuje sporo czasu (o matko ale korki).

Zdjęć sporo ale nie przedstawiają nic egzotycznego, do tego jak zwykle wychodzę źle na zdjęciach 🙂 Czytaj dalej Tunezja

Ustroń

Zakończenie sezonu narciarskiego, przynajmniej dla mnie. W czwartek po południu wyjechałem do Ustronia, na kilka dni, do niedzieli. Tak więc wyszły trzy dni jazdy, miło tak zakończyć sezon. Pogoda nieco kiepska już na jazdę, ciepło, śnieg bardzo mokry ale lepsze to niż nic. W piątek trochę padał deszcz i było trochę mgły ale już sobota i niedziela to jazda w słońcu. Teraz wypada zakonserwować i schować sprzęt do przyszłej zimy 🙂 Czytaj dalej Ustroń

Szczyrk

Tak dosyć spontanicznie, bo w piątek umówiłem się na narty, na wczoraj. Padło na Szczyrk i w sumie dobrze, nie bylem tam kilka lat albo i więcej, sporo się zmieniło. Trasy jak to w Polsce, najdłuższa chyba 5km – niebieska. Ogólnie pojeździłem na czerwonych i niebieskich właśnie, czarne omijałem bom taki fachowiec to nie jest a warunki też nie były najlepsze. Temperatura koło -15, na wyciągu zimno jak nie wiem co, na drugim już masakra, wiało, padało. Do tego im więcej ludzi się pojawiało tym więcej lodu się pokazywało. Pod koniec w niektórych miejscach trzeba było uważać.

Ogólnie jestem zadowolony, szkoda że wcześniej się nie zdecydowałem nigdzie jechać. Niby nie daleko ale zawsze było coś innego do zrobienia czy braki funduszy. Może jednak coś się wymyśli póki śnieg będzie 🙂

Wisła

Całkiem przypadkowo miałem okazję spędzić przez dwa dni kilka godzin w Wiśle. Nie było mnie tam chyba od 7 lat i pomimo iż zbyt wiele do roboty z moimi wymaganiami tam nie ma ale jestem zadowolony. Wpadłem nawet na pomysł aby przez najbliższy rok zwiedzić inne miasta w których dawno bądź wcale nie byłem. W planach jest Kraków, Wrocław, Warszawa, 3 miasto, Zielona Góra, Rzeszów, i wiele wiele innych. Oczywiście będą to raczej maksymalnie dwu dniowe wyjazdy, ot wpaść zobaczyć jak to wygląda/co się zmieniło. Oby plan nie spalił na panewce, bo to całkiem ciekawe pozwiedzać Polskę 🙂

Holandia

Z braku prawdziwego urlopu potraktowałem ten wyjazd (4 dniowy) jako wakacje, lepsze to niż nic. Wyjazd w czwartek o godzinie 5, autokarem (miło, klima, kibelek, w miarę nowy :)), a o godzinie 19 byliśmy już na miejscu, kemping pod Amsterdamem. Przypadło mi spać w domku 6 osobowym, w pokoju 1,5 x 2 m (coś jak szafa :P), pomimo ciasnoty i dużej liczby osób było nawet miło, a tak czy siak tylko wpadałem tam na sen. Czytaj dalej Holandia

Izrael

Minęły już prawie 2 tygodnie od powrotu z Izraela a ja miałem problem z opisaniem tego wypadu. Nie były to wakacje czy wczasy, sporo zwiedzania, głównie miejsc o znaczeniu religijnym i podejmowałem kilka prób opisu tego. Żadna jednak nie nadawała się na publikację więc może zrobię to nieco inaczej.

Czytaj dalej Izrael