Ja architekt

Od wczoraj zajmuje się przerabianiem projektów. A dokładniej dostałem projekt domu jednorodzinnego w 4 egzemplarzach. Są to “książeczki” po około 50 str z rysunkami, opisami itd. Musiałem podnieść dach, przestawić okna itp. Sporo roboty z tym bo każda zmianę muszę dorysować no i ponownie wykonać obliczenia. Na razie udało mi się przerobić 2 egzemplarze. Resztę zrobię pewnie jutro :)
Swoją drogą to ciekawe zajęcie, tak się zastanawiam czy przypadkiem nie minąłem się z powołaniem wybierając informatykę ;p
(ps. przeróbki sprawdzone czy nie popełniłem błędów, no i nie mój podpis tam będzie)

Padam na pysk

“Padam na pysk” – tak można by określić moje samopoczucie w dniu dzisiejszym. Byłem zawalony pracą od wczoraj. W niedzielny wieczór okazało się, że muszę przygotować kserówki pomiarów ze 100 mieszkań. Każdy egzemplarz podpisać. Dzisiaj rano koło 9 dostałem kolejną porcję, tym razem 200 sztuk ale dodatkowo aby “dowalić” mi roboty musiałem na każdym planie zamalować mieszkanie. Zeszło mi sporo czasu. O 15 musiałem wyjść z pracy i lecieć na pociąg do szkoły. Oczywiście nie udało mi się skończyć więc przez te 40 minut “bawiłem” się w pociągu. Też brakło czasu więc po powrocie kolejne godziny spędzone przy papierach. Aż do teraz. Wszystko gotowe i jestem lekko mówiąc zmęczony…