Jedna trzecia wakacji za pasem i co? Mało mi. Jakoś nie odpoczywam tak dobrze jak kiedyś. A dlaczego? Od jakichś dobrych 2-3 tygodni jestem zawalony robota. Kilka godzin dziennie spędzam przy biurku i brakuje mi czasu na wszystko. Czasem nie mam nawet czasu wyskoczyć na rower albo na dwór. Ale tylko czasami ;p
Nadzieją pozostają kolejne dwa miesiące ;)
Teraz się wyżalę. Zapowiadał się piękny, wolny tydzień. Szef wyjeżdża na urlop, wakacje, zamiar gry w diabełka, jazdy na rowerku itd. Miało być tak pięknie ale jak zwykle wszystko się posypało. W diablo dostałem bana po 2 dniach, na 2 tygodnie znając moje szczęście (za co? nie wiem). Wolnego od roboty też nie będę miał bo zostałem zawalony stosem papierów, muszę również odwiedzić dwie budowy i sfotografować kilka mostów. Wszystko w tym tygodniu. Dostałem też rozklekotanego laptopa którym mam się zająć (sprawdzić co się stało i naprawić/oddać do serwisu). Kolejnym zadaniem jest skoszenie trawnika na działce (jezu ogromna trawa), ścięcie krzewów i w ogóle uporządkowanie tego syfu pod budowę (sprawiłem sobie nawet kosiarkę do tej roboty ;p) no oczywiście oddać autko na wymianę klocków. Mało? Jest jeszcze trochę, odebrać papiery ze szkoły, załatwić zaświadczenia od lekarza i kolejny raz zawieść je do szkoły. Chyba nawet nie będę miał czasu na rowerek. Żegnajcie kochane plany….
Ps. mój komputer też się nie lituje, alsa się sypie i za każdym włączeniem komputera gra tylko centralny głośnik mimo iż ustawienia są poprawne (sic! wtf?), muszę włączać alsamixer i przestawić cokolwiek aby inne głośniki zaskoczyły.
Ps2. Dopełniając wpis o super czasach dodam iż w sobotę rozwaliłem sobie głowę, kochany kolega pociągnął mnie do tyłu i zaliczyłem cudowną glebę. Strupy i wielki siniak. Poprostu cudownie…
Zobowiązałem się do stworzenia strony dla firmy w której pracuję. Z początku miałem całość postawić na jakimś cms’ie ale stwierdziłem że to mija sie z celem. Obecnie pisze prostą stronkę. Na razie wiem co jak będzie wyglądać, walczę z js i grafikami ;)