wtf?

Co za dzień… Nie dość że spałem tylko 3h przed ważnym dniem to spóźniłem się na pociąg. Bilet kosztował mnie dodatkowe 5 złotych, ale to nie koniec, dopiero początek. Potem już tylko gorzej, obdarłem piętę do krwi i kuleje, ostatnia kasę z portfela wydałem w sklepie i dopiero w pociągu olśniło mnie że nie mam biletu i kasy. Na karcie 7 zł, nijak to wypłacić, pociąg już dawno odjechał ale na szczęście można zapłacić w kasie karta i starczyło. Teraz siedzę i czekam, ciekawe co mnie dalej spotka wiec pytam co dziś za felerny dzień, wtf?
Ps. pisze z telefonu, jak dożyje to potem poprawie błędy…

Fail z tośka

Oj zonk, wgrałem wczoraj świeżutki rom na toshibe, z zamiarem opisania dzisiaj ciekawszych zmian ale poległem. Ot tak sobie, bez większego powodu (bawiłem sie tylko srs wow hd więc nie wiem czy to może być przyczyna) telefon rozłączył się z siecią i już się połączyć nie może. Soft reset, hard reset, wychodzenie na dwór itp nic nie daje. Jestem odcięty sic!