Życie życie

Taki sobie wpis informacyjny. Zacznę od początku, zaliczyłem sesję. Indeks oddany i to już dawno temu dlatego też rzuciłem się na gry (sagi bg, iwd). Pograłem trochę w Baldurs Gate I, wspominało się stare czasy ale granie przez wine naprawdę tworzy masę problemów. Często się wywalała nie mówiąc już o problemach z włączeniem Icewind Dale – nie rozwiązane (chyba że ktoś mnie oświeci) i chyba już dam sobie spokój, czas na inne zaniedbane rzeczy. Być może jeśli pogoda dopisze pojadę kolejny raz na narty. Mam też zaległości w książkach no i zapewne wkrótce trzeba się będzie czegoś pouczyć. Muszę się też rozglądać za robotą, popracować nad palmtopem (nowy soft nie wgrany do tej pory) i jeszcze pewnie wiele innych rzeczy o których nie mogę sobie w tym momencie przypomnieć 😉

Drizzt!

12 stycznia wspominałem o zamawianiu kolejnych 6 tomów. Uczyniłem to dnia następnego. Do wczoraj nie miałem żadnych informacji poza oficjalną – paczka wysłana. Już się niecierpliwiłem ale okazało się, że paczka już od tygodnia leży na poczcie. Podobno była awizowana mimo iż żadnej informacji nie otrzymałem. Nie będę już tego roztrząsał, grunt że zdążyłem paczkę odebrać przed odesłaniem i będę mógł dzisiaj rozpocząć czytanie kolejnych przygód 🙂 Czytaj dalej Drizzt!

Drizzt

Minął prawie miesiąc odkąd przyszły do mnie książki. Do tej pory zdążyłem przeczytać 4 z nich. Zapewne jeszcze dzisiaj zacznę czytać ostatnią.
Jedyne co mogę powiedzieć to, że naprawdę mnie wciągnęły. Jedna z lepszych serii jakie czytałem i nie pozostaje mi nic innego jak zamówić kolejne tomy co uczynię pewnie dzisiaj albo jutro.

Pakosowa biblioteka

Wspominałem o rozpoczęciu czytania książki o Drizzt’cie. Przypadła mi ona do gustu i powiększyłem swoją kolekcję o 5 kolejnych tomów. Dodatkowo dostałem kwartalnik poświęcony literaturze fantasy i s/f czyli będzie co robić w święta. Już dzisiaj rozpocznę czytanie 2 tomu 🙂


Ps. na 2 zdjęciu możecie podziwiać różnice pomiędzy wydaniem pierwszym a trzecim. Książka w lewym górnym rogu to wydanie pierwsze, reszta nowe – o niebo lepsze 😉

Notka kontrolna

Wpis mógłbym zatytułować jak Hadret, czyli „Co słychać?” 😉
Wracając do sedna sprawy, w miniony weekend zakończyłem czytanie książki Torment. Zalegała ona na półce od dobrych kilku lat i mimo to iż oparta jest na grze całkiem fajnie się ją czytało. Nie jest to arcydzieło mistrzowskie ale na nudne godziny spędzane w pociągu w sam raz. W kolejce jest kolejna o Drizzt’cie (nie wiem jak to odmienić ale kto grał w serie Baldurs Gate zapewne pamięta Drizzta ;)).

Wpisy z mojego bloga zagościły również na planecie ubuntu. Druga z kolei planeta, pomijając fakt, że pierwsza upadła już któryś raz (planeta debiana). Zobaczymy co z tego wyjdzie.

PLUG – jest ktoś członkiem? Bo tak się zastanawiam czy się nie zapisać. Przy dobrych wiatrach (czyt. termin wpisujący się w szkołę tudzież pracę) pojawiłbym się na jakimś spotkaniu. Póki co jednak nie wiem na którym – Pingwinaria w roku 2009? Może coś na śląsku ale SLUG jest w przebudowie.

Jeśli chodzi natomiast o sprawy bardziej życiowe to od ponad tygodnia jestem lekko zawalony pracą a terminy gonią (duży projekt mam zakończyć 31 października), nie wiem czy się wyrobię. Do tego dochodzi planowane spotkanie z Phockousem w ten piątek (jeszcze nie potwierdzone) 🙂

Ogólnie zapowiada się pracowity tydzień, przynajmniej oczekiwanie na nową wersję Ubuntu nie będzie się dłużyło a przy dobrych wiatrach w poniedziałek posprawdzam sobie co takiego ciekawego poczynili 😉