Moje nowe seriale :)

V

V

Zacząłem ostatnio oglądać dwa nowe seriale, mowa o V i FlashForward. Pierwszy z nich opowiada historię przylotu na ziemię statków kosmicznych z rzekomo pokojowo nastawionymi ufolami. Jak się szybko okazuje nie taka jest prawda i trzeba stworzyć ruch oporu przeciwko nim. Schemat nieco utarty ale i tak miło się ogląda. Ciekaw jestem jak się sprawa potoczy dalej. Oto dokładniejszy opis z www.filmweb.pl:
Dziś świat przebudził się, by odkryć statki kosmiczne nad każdym z większych miast. Goście twierdzą, iż przybywają w pokoju, przynosząc medyczne cuda i technologiczne przełomy. Obiecują nie krzywdzić nas, lecz kłamią. Większość ludzi uważa, że kosmici przybyli właśnie kiedy najbardziej ich potrzebowaliśmy, a my jesteśmy chętni przyjąć ich hojną pomoc. Lecz podczas namierzania telefonu terrorystów agent Ochrony Narodowej Erica Evans natrafia na coś znacznie bardziej złowieszczego. Erica odkrywa, ze kosmici chcą przeniknąć do naszych struktur rządowych i firm, siejąc ziarna z zamiarem przejęcia kontroli nad rodzajem ludzkim. Przekonanie kogokolwiek o tej prawdzie będzie niemożliwe, Goście są już zbyt potężni. Najpierw dali ludziom wiarę dzięki swej kojącej obecności i podarunkom, potem zjednoczyli naszą młodzież. Tysiące nastolatków, nie wyłączając syna Erici, zostali zwerbowani jako “Ambasadorzy Pokoju”, w rzeczywistości służąc jednak za niczego nieświadomych szpiegów. Kiedy Erica zostaje wrzucona w wir ruchu oporu, będzie musiała sprostać swoim czynnościom operacyjnym w pracy, jak i roli matki, walcząc przy tym by ochronić syna Tylera, który mimo wszystko brata się z wrogiem. Continue reading

Kino

Transformers 2

Transformers 2

Wczoraj (wspominałem o tym na blipie) przyszło mi do głowy aby wybrać się do kina. Ostatni raz byłem chyba na wycieczce w liceum (!) więc kilka lat już minęło. Do wyboru miałem kilka pozycji: Epokę Lodowcową, Transformers 2, Terminator – padło na Transformers bo Terminatora akurat już widziałem. Żeby poprawić efekt wybrałem ostatni seans (21). Film niczym nie zachwycał, no może efektami. Za to wrażenia z wypadu pozytywne, sala prawie pusta, ciemno, głośno i wielki ekran, popcorn i pepsi ;). Nie to co oglądanie na komputerze. Szkoda tylko że to bardzo krótka przyjemność no i nieco kosztowna (bilet + picie/jedzenie + benzyna na te 50 km). Następnym razem chyba wybiorę się na 2012 ;)