Nowe zabawki

W zasadzie dwie, jedna nowa i jedna stara o której już tutaj wspominałem. Zacznijmy od nowości, myszka Logitech VX NANO w zestawie z etui, podkładką i smyczą. Mała zgrabna myszka, w sam raz do laptopa.

Logitech
Cały zestaw

Jak widać bogaty zestaw, mysz dobrze trzyma się w dłoni, ma dodatkowe przyciski które o dziwo działają out of the box. Jedynie doskwiera mi szybkość, kursor aż pędzi po ekranie ale można się przyzwyczaić.

Kolejną zabawką jest stary monitor (już o nim pisałem), biurko nowe mam, więc wypadało go w końcu użyć. Ustawiłem jak potrzeba, podłączyłem i śmiga. Teraz tylko zebrać kasę na jakąś panoramę i można będzie go wymienić. Tymczasem będzie pomocny, na pewno.

Biurko

Ps. Teraz wypadało by zmontować jakąś podstawkę na tośkę, kupować nic nie zamierzam więc trzeba ruszyć głową i coś stworzyć samemu 😉

Ps2. Na myszkę namówił mnie kynski, który to pierwszy ją wybrał i się pochwalił a ja nie wytrzymałem 🙂

Ubuntu 9.10

Skoro już zainstalowałem to pora coś napisać. Nie będzie to jednak kolejna recenzja a tylko kilka moich spostrzeżeń, uwag, zachwytów i pytań na które może kiedyś znajdę odpowiedź.
Zacznijmy od złości bo nie mam płytki, nie jestem żadnym memberem itp a zamówić już nie mogę, grrr.
Jeśli chodzi o resztę to nie wiem jak wygląda instalacja przez livecd bo z przyzwyczajenia pobieram alternate cd. Tam wiadomo, wszystko poszło gładko, jedynie sam ustawiłem rozmiary partycji swap (po co komu 6gb?) no i wybrałem szyfrowanie /home.
Po uruchomieniu jak zwykle update (jeszcze mały bo 16 mb), instalacja sterowników do mojej karty broadcom i system działa w pełni. Co mnie zdziwiło/zadziwiło? Wiadomość ukazująca się na dosłownie sekundę podczas uruchamiania sytemu, wtedy gdy widać białe logo ubuntu na czarnym tle (to jeszcze grub czy już splash?). Dopiero za którymś razem udało mi się wyczytać, że nie można w tym momencie zamontować partycji swap. Dlaczego? Nie wiem ale potem swap wygląda na zamontowany mimo iż do tej pory nie miałem okazji użyć ani kawałka. Ciekawe 🙂
Po zalogowaniu rzuciły mi się w oczy szare ikonki w trayu (maca mi to przypomina) no i oczywiście ich nadmiar. Od razu zlikwidowałem wszystko poza nm-apletem. Indicator aplet również wyłączyłem. Interesujący dodatek ale wymusza kilka dodatkowych kliknięć a evolution i tak nie potrafi siedzieć w trayu (?) co by przemawiało za w/w dodatkiem.
Jeśli chodzi natomiast o dźwięk i grafikę to przynajmniej compiz działa bez szperania (nie to co w 9.04) a karta dźwiękowa dziwnym trafem nabrała mocy. Suwak ustawiony na około 60% jest już bardzo głośny (jak na laptopa oczywiście), aż boje się ustawić 100%.
Kolejną nowością jak dla mnie jest empathy, moje pierwsze spotkanie. O dziwo jestem mile zaskoczony, proste, ładne, coś dla mnie.
Transmission również mnie zadziwił. Pamiętam, że opcja Blocklist zawsze była spora a tutaj po update aż 0 (zero, null) elementów, ciekawe czy to zamierzony efekt ;).
Notyfikacje dorobiły się już jakichkolwiek opcji zmiany położenia/wyglądu? Bo nie wiem 😐
Na koniec zostawiłem sobie denerwujące upakowywanie wszędzie gdzie się da loga ubuntu. To już jakaś przesada, kto mi powie jak w aplecie Menu Bar to zmienić? Bo zarówno tango jak i gnome-colors (moje ulubione zestawy) mają to nieszczęsne logo ustawione.
Reszta póki co wygląda jak dawniej. Szkoda tylko, że nie zapisałem sobie jakie programy miałem zainstalowane bo teraz siedzę i mam wrażenie, że o czymś zapomniałem.
Co będzie dalej? Zobaczymy, jak się coś stanie to nie omieszkam tutaj poinformować. Gdyby jednak zapadła cisza o ubuntu (a tego się spodziewam) to znaczy, że nie mam żadnych problemów.

Pulpecik

Niby nowy ale już z dwa tygodnie na nim siedzę, pozbyłem się prawie wszystkiego (compiza, conky). Zostało tylko to beż czego żyć nie można 😉


Gtk: Agray, Ikony: Tango, W tle: Firefox, Pidgin, Irssi, Rhythmbox, Transmission, Gnome-do.

Pulpet

Nowy miesiąc, nowy pulpet. Miało być coś zielonego a wyszło jak zwykle szaro.


W tle: conky, irssi, rhythmbox, transmission, pidgin, gnome-do, ff.
GTK: noname; Emerald: noname; Ikony: Tango;

Desktopowe zmiany

Tak mnie wzięło wczoraj na zmianę wysłużonego układu na pulpicie, tzn. conky u góry a panel u dołu. Doinstalowałem sobie AWN a conky upchnąłem w panelu który teraz trafił na górną krawędź ekranu. Może się przyzwyczaję, zostaje jeszcze tylko zmajstrować jakiś nowy motyw (prędko nie powstanie, sesja :)) i dobrać ciekawszą tapetę.


Już dwie osoby pytały jak podpiąć conky do panelu zatem dopisuję. Instalujemy gnome-swallow-applet i dodajemy go do panelu. W naszym conkyrc naważniejsza jest linijka:

own_window_title conky

Następnie w opcjach apletu wpisujemy dwa razy conky (Program to run i Window name to swallow). Powinno zadziałać. Gdy chcemy mieć coś więcej w panelu (tray jak u mnie) warto pobawić się w ustawienia minimalnej i maksymalnej szerokości, tudzież wysokości. Przykładowy plik .conkyrc.

Nowe Conky

Przeglądałem dzisiaj GnomeLook w poszukiwania nowości. Trafiłem na dosyć ciekawą konfigurację conky. Nie do końca mi pasowała więc w sumie zrobiłem nową wersję wzorując się nieco na wyglądzie. Póki co jest to tylko przedsmak bo jeszcze nie zdecydowałem się co do kolorystyki, do tego trzeba będzie też znaleźć lepszą tapetę no i oczywiście lepiej niż teraz ją przygotować (tutaj na prędko wklejone obrazki pod conky).

Conky
Conky

Co o tym myślicie? Jakieś propozycje? 😉