Debian i xfce po raz kolejny

Minęło już trochę czasu odkąd zainstalowałem debiana i xfce. Mogę się teraz wypowiedzieć trochę więcej na temat działania. Otóż używając wersję niestabilną nie odczuwam tej niestabilności 🙂 Wszystko działa jak należy poza wczorajszą reinstalacja sterowników po większym update systemu. Całość działa bardzo szybko z moim sprzętem i zestawem programów. Udało mi się wczoraj nawet ustawić zmianę częstotliwości procesora w zależności od wymagań stawianych przez programy. Zapomniałem o tym zupełnie wcześniej a bajer całkiem przydatny. Wywaliłem również zapisywanie ostatniej sesji co na dłuższą metę staje się uciążliwe a nie pomocne. Dodałem również „tyldę”. Nie obyło się od instalacji opery która to rzeczywiście zużywa mniej zasobów niż firefox ale jakoś po 15 minutach wywaliłem ją. Nie mogłem się przekonać. Odświeżyłem również wygląd desktopu ale o tym napiszę zapewne osobny wpis kiedyś. Teraz pozostało mi tylko zobaczyć nową wersję emacsa o numerze 22.1 🙂

Debian + xfce :)

Nawiązując do poprzedniego tematu w którym zacząłem opisywać przesiadkę na debiana. Jako że już po wszystkim i system działa w 99% może opiszę co nieco 😉 Na 1 raz padł debian instalowany przez vmware aby sprawdzić z czym to się je. Poszło gładko tak więc na drugi dzień zabrałem się za instalkę. Oczywiście tym razem zrobiłem backup danych 🙂 Wybór padł na xfce tym razem więc musiałem instalować wszystko poza systemem bazowym od nowa. Drobne problemy z karta grafiki i wszystko gra i buczy 😀 Potem upgrade do sida + mozolna instalacja softu/konfiguracja. Jakoś dało radę postawić wszystko z drobną pomocą kilku osób. Nawet nowy skaner działa 🙂 A teraz kilka screenów z nowego wm:


Trzeba będzie jeszcze popracować ale to już innym razem 😉