F-Droid

F-Droid, czyli alternatywne repozytorium z aplikacjami FOSS (Free and Open Source Software). Szczerze nie miałem pojęcia o istnieniu czegoś takiego i jak słusznie zauważa rozie temat ciekawy i warty do przekazywania dalej.

Ogólnie ląduje tam oprogramowanie wolne, a i system weryfikacji (tu miałem obawy) też jest zmyślnie rozwiązany. Oprogramowanie dostarczane jest jako kod, sprawdzany i i serwowany w dwóch postaciach: kod i apk. Niestety na obecną chwilę więcej nie mogę napisać bo jestem na etapie testowania, przeglądania jakie ciekawe aplikacje można znaleźć. Mogę jednak polecić innym aby również wypróbowali F-Droid’a bo jest on godny uwagi 🙂

CM10 i Desire Z

cm10_boot_animationCyanogenmod to chyba jedyny rom który zawsze, prędzej czy później lądował w moich telefonach. Tak jest i z Desire Z gdzie od dłuższego czasu używałem ostatniej wspieranej wersji, tj. 7.2.

Naszła mnie jednak ochota na coś nowego (poniekąd po zabawie androidem 4.1 w telefonie brata) i tak padł wybór na rom bazujący na Cyanogenie w wersji 10.

Uczucia mam niestety mieszane, sam Cyanogen jest świetny, android 4.2 również dużo lepszy ale niestety zawinił tutaj już sam telefon. Niestety jest za słaby, przynajmniej na dosyć intensywną pracę z kilkoma aplikacjami w tle. O ile pewne przycinki mógłbym znieść (przy ładowaniu programów) to niestety odebranie telefonu w trakcie robienia czegokolwiek graniczy z cudem, sprzęt wibruje, sygnały lecą a zanim będę mógł go odebrać dzwoniący zwykle się już rozłącza.

Gdyby nie była to moja główna słuchawka pewnie i bym się do takich utrudnień przyzwyczaił ale tak być nie może. Stąd też szybki (po 2 dniach) powrót do starej ale szybkiej wersji. Jedyne co mnie pociesza to zbliżająca się wymiana telefonu bo marzenia o kupnie Nexusa 4 to już raczej przeszłość. Może za pół roku znajdę coś ciekawego w ofercie a może kupię coś gdzie indziej, zobaczymy 🙂

Sony Xperia tipo

Bratu kończyła się właśnie umowa a korzystał z mojego starego lg gt540 (długo go namawiałem na androida bo on nie techniczny jakiś). Wprawdzie nie wyszło jak chciałem bo wybrałem mu Samsunga galaxy mini 2 ale akurat w salonie nie było go, był za to właśnie malutki Tipo.

Dla siebie pewnie bym takiego telefonu nigdy nie wybrał no ale brat ma małe wymagania i zaryzykowaliśmy. Telefonik całkiem lekki i zgrabny, dobrze leży w dłoni. Wyświetlacz w porównaniu z lg o niebo lepszy (brat już zauważył że lepiej się mu go będzie obsługiwać) do tego android 4, tego się nie spodziewałem. Myślałem, że będzie w nim 2.3 siedział a tu miła niespodzianka. Szkoda tylko, że android jest poprzerabiany przez Sony, może to i się komuś podoba ale nie mnie. Brat pewnie nie zwróci uwagi.

W zestawie jak zwykle słuchawki i ładowarka, szkoda tylko, że nie dali nawet malutkiej karty sd, na szczęście mam gdzieś jedna w zapasie. Niemniej myślę, że telefonik dobrze spełni swoją rolę a za jakiś czas jak zwykle wyląduje u mnie jako zapasowy (obecnie w to miejsce wraca Lg gdzie już sobie wgrałem nowszy soft). Czytaj dalej Sony Xperia tipo

Htc i atak USSD

Wrzawa zapanowała u posiadaczy telefonów Samsunga ale jak się okazuje posiadacze innych marek mogą czuć się zagrożeni. Htc czy Motorola (a przynajmniej niektóre modele) są również podatne na takie ataki (link1, link2).

Dla szybkiego testu można wejść na stronę, jeżeli pojawi się nr IMEI to jest problem. Rada? Na szybka aktualizację softu dla każdego modelu nie ma co liczyć więc można skorzystać np z takich programów: jeden, dwa.

Lepiej być przezornym bo dowcipnisie mogą się szybko znaleźć a utrata danych boli, bardzo (kto stracił ten wie).

Ps. Mój Htc Desire Z z stabilnym Cyanem jest podatny 🙂

Źródło: niebezpiecznik.pl.

Wyprzedaż w google play

Czyli po pobiciu kolejnego rekordu pobranych aplikacji kolejna promocja, przez 5 kolejnych dni można będzie nabyć aplikacje za 25 centów. Lista na dzień dzisiejszy wygląda tak: link.

Może komuś coś się przyda, może w kolejnych dniach trafią się jakieś perełki dla mnie 🙂

Aktualizacja:

Wprawdzie perełek dla mnie brak ale coś musiałem kupić, padło na 4 pozycje: Draw Something, Tasks, Asphalt 7 i Symphony of Eternity. Dlaczego? Ano bo nic ciekawszego dla siebie nie widziałem, Tasks na przyszłość (może się przyda), Draw dla zabawy, Asphalt też (aczkolwiek trochę czasami przycina ale może kiedyś). Niestety zakup ostatni, czyli gra Symphony of Eternity była chyba był strzałem w kolano, sugerowałem się, że to gra rpg aczkolwiek te klimaty mi nie pasują.

Wallet

Wzbraniałem się przed kupowaniem aplikacji w Google Play bo Wallet nie chciał przyjąć  mojej karty no ale kiedyś trzeba było się z tym uporać i za niektóre na prawdę dobre aplikacje zapłacić. Trzeba być legalnym 🙂 Teraz się zastanawiam co tu jeszcze wartało by kupić, byle tylko nie wpaść w szał 🙂

Wrażenia z Cyjana

na Desire Z, czyli mój rzut okiem na ponad tydzień z CyanogenMod’em na Desire Z.

Dla ścisłości wybrałem wersję stable no i nie była to moja pierwsza styczność z tym romem. Od początku używałem go na moim pierwszym telefonie z androidem czyli LG GT540.

Wszelkiego typu benchmarki, testy, itp pominę bo jest tego masa od dawien dawna, opisze tylko moje subiektywne odczucia co do tych kilkunastu dni. Otóż telefon jest o niebo żwawszy, ciągłe restarty Sense (pomijając niektóre fajne widgety, zło) przy byle akcji (przeglądanie poczty, www, itp, nie wspominając o grach) ustąpiły. Odblokowanie możliwości ustawiania taktowania procesora nieco skróciły czas pracy na baterii (i tak wytrzymywał nie cały dzień) aczkolwiek pozwoliły na płynną pracę przy używanych przeze mnie aplikacjach i grach do których nie miałem dostępu (np ostatni Dead Trigger – działa dosyć żwawo). Obecnie przy znikomym użyciu (www/twitter/blip/rss/email) nadal wytrzymuje ten niecały dzień (nie mylić z dobą), przy innych zabawach wymaga doładowania, jednak chyba już każdy z nas ma zwykle pod ręką kabel usb/”zapaliczkę”  w aucie, itp, a przynajmniej wtedy kiedy to możliwe. Brak masy zbędnych aplikacji (jak coś chce to doinstaluję) no i oczywiście dźwięk, standardowo na słuchawkach grał dosyć cicho, brak jakiejkolwiek możliwości regulacji uprzykrzał nieco życie (np w pociągu). Teraz nie dość, że można głośniej to dsp manager oferuje stare ale jare opcje.

Poza baterią nie zauważyłem innych minusów, raczej same plusy i dziwię się sobie, że tyle wytrzymałem ze stockowym romem od htc 🙂

Ogólnie jestem zadowolony i powoli zbieram siły na jakis rom z androidem w wersji 4+.

Witaj Cyanogenie

Mały powrót na stare śmieci, Cyan zawitał na mojej „zetce” i jestem zadowolony. Nareszcie system chodzi żwawo a i w końcu mogę używać aplikacji które wymagały roota. Dlaczego tyle zwlekałem? Z lenistwa chyba ale ostatnio stockowy rom ledwo już chodził i nadarzyła się idealna okazja.

Żeby zbytnio nie powielać to korzystałem z tego poradnika, jest w nim tylko kilka błędów (głównie ze ścieżkami) ale idzie to wychwycić. Druga fajna sprawa, że nie potrzebowałem dotykać windowsa jak w przypadku starego LG. Wszystko poszło gładko z zainstalowanym sdk androida.

Jedyne czego nie zrobiłem to żadnego backupu, tzn pełnego. Tylko smsy, dane na karcie i to chyba tyle co mi się udało. Niestety nie obyło się bez wpadek, aplikacja z tokenami do banku przepadła, zalogować się do konta bez niej nie mogę a aktywować bez zalogowania też nie mogę. Trochę lipne rozwiązanie ale czeka mnie rozmowa z konsultantem 🙂

Teraz trzeba mi nieco skonfigurować kilka rzeczy, poszukać niektórych aplikacji (a raczej widgetów bo te w sense były na prawdę fajne). Tymczasowo całość wygląda jak poniżej.

Robię roota

Długo się zapierałem, że root mi nie potrzebny ale już mi się nudzi i wgrałbym nieco nowszego androida na moją „zetkę”. Na początek chyba wgram „cyjana”. Jak czasu starczy to dzisiaj, jak nie to jutro bo musze zmusić sdk androida do działania bo coś się sypie.