Las nocą

Czyli niewypał z dzisiejszym bieganiem 🙂

Otóż wybrałem się koło 18 na bieganie, niestety był lekki deszczyk i ogólne zachmurzenie. Nie pomyślałem, że dzięki temu zrobi się szybciej ciemno niż zwykle. Ostatnią 1/4 trasy biegłem już w pełnych ciemnościach, powoli aby nie wywrócić się no i w wielkim deszczu który chciał mi chyba wybić z głowy pomysły na bieganie o takiej porze i w takich warunkach.

Trzeba teraz coś ciepłego wypić bo zmarzłem 😛