zjadło mi kartę

Pech chciał, że akurat gdy na prawdę potrzebowałem gotówki to bankomat zjadł mi kartę. Na moje szczęście (nieszczęście innych) okazało się, że aż dwa bankomaty zjadają wszystkim karty i kursy bank – bankomat były  już robione kilkukrotnie (dziwne, że ich nie zablokowali za pierwszym razem). Dzięki temu godzinę później gdy dojechałem do oddziału mogłem odebrać kartę. Niestety bankomat zrobił mi też ostatniego psikusa i wydrapał sporą część karty po środku. Pani w banku nie umiała stwierdzić czy to w czymś przeszkadza czy nie, poradziła spróbować jeszcze raz a jak się nie uda to zgłosić się po nową. No cóż, lepsze to niż nic :>