złodzieje

Jak co sobotę pojechałem odwiedzić babcię, co się okazało na miejscu? Okradli ją, ktoś wlazł do garażu i wziął sobie kabel do kosiarki i butle z gazem. Normalnie majątek.

Cóż, bywa, zastanawiałem się już właściwie kiedy tu nowy kabel kupić bo pora na koszenie. Wpadła mi w tym czasie totalnie „szerlokowa” myśl, przecież butla z gazem ciężka, może jest gdzieś schowana i trafiłem. 50 metrów dalej leżała ukryta w krzakach.

Okradłem złodziei, jestem z siebie dumny 🙂