Szczyrk

Tak dosyć spontanicznie, bo w piątek umówiłem się na narty, na wczoraj. Padło na Szczyrk i w sumie dobrze, nie bylem tam kilka lat albo i więcej, sporo się zmieniło. Trasy jak to w Polsce, najdłuższa chyba 5km – niebieska. Ogólnie pojeździłem na czerwonych i niebieskich właśnie, czarne omijałem bom taki fachowiec to nie jest a warunki też nie były najlepsze. Temperatura koło -15, na wyciągu zimno jak nie wiem co, na drugim już masakra, wiało, padało. Do tego im więcej ludzi się pojawiało tym więcej lodu się pokazywało. Pod koniec w niektórych miejscach trzeba było uważać.

Ogólnie jestem zadowolony, szkoda że wcześniej się nie zdecydowałem nigdzie jechać. Niby nie daleko ale zawsze było coś innego do zrobienia czy braki funduszy. Może jednak coś się wymyśli póki śnieg będzie 🙂