Stop ACTA

Nastał chaos, wielki, w internecie. Nie wiem od czego zacząć więc może stwierdzę tylko, że przyłączam się do protestu i możecie klikać w link w prawym górnym rogu, tak jak to miało miejsce z stop SOPA/PIPA. Tylko tyle bo uznałem, że całkowite blokowanie nie ma sensu.

Wracając do chaosu który zapanował w niedzielę, chyba wiadomo o co chodzi. Anonimowi i padające rządowe strony. Zazdroszczę siły medialnej bo nie musieli się wysilać, polski waleczny naród ruszył z szablami do walki samemu, bez oporu. Media oszalały, wszędzie tylko cyberwojna, atak hakerow, itp. Ja się tylko zapytam gdzie oni byli wcześniej i ich super tajni śledczy, nie wiedzieli o ACTA? Lawina ruszyła, do protestującego ludu dołączyła masa „dzieciaków” którzy chyba olali idee i poszli za szablą byle tylko powalczyć, stąd taki natłok fałszywych informacji, spekulacji (np zhakowanie strony Vagli na co nabrali się nawet niektórzy dziennikarze).

Dzisiaj pomimo iż anonimowi wstrzymali atak (tak przynajmniej piszą) do boju ruszyli rodacy niszcząc stronę premiera, kradnąc czyjeś dane (jakiś tam zastępca Boniego) i pewnie coś jeszcze ale ciężko to wszystko ogarnąć z rana. Co będzie dalej nie wiem, dzień jeszcze długi.

Więc wspominałem już, że jestem przeciwko ACTA, zastanawiam się tylko czy był potrzebny aż taki szum? Dla SOPA wystarczył zwykły blackout kilku poważnych graczy i rzeszy internautów. U nas to za mało, olali by nas, pewnie by nawet w tv nie pokazali nic bo przepychanki pis-po mają lepszą oglądalność. Jeżeli to podziała i nie podpiszemy ACTA będę zadowolony, nie teraz, nie tak i nie w ten sposób. Tym co sugerują, że jeżeli rząd się podda to pokaże słabość (zaczytane w Rzeczpospolitej) czy też, że piraci i złodzieje wygrają polecam odłączenie się od techniki na kilka dni i przeanalizowanie sytuacji zamiast pisania bredni. Nie żebym był za piractwem,  święty też nie jestem (to chyba przyznanie do przestępstwa?), jestem nawet za walką z takim zjawiskiem ale nie w ten sposób. Niech piszą prawo, wspólnie ze wszystkimi stronami, zgodnie z prawem i dobrymi obyczajami a nie pod presją wielkich molochów którzy mają w dupie obywatela bo chcą tylko kasę z jego portfela. A artyści niech się tak nie podniecają, zamiast ciskać na piratów i jak to im mało kasy niech się zajmą szlifowaniem fachu bo to co w listach przebojów króluje to jakiś chłam. Będzie porządnie, odpowiednio do zasobności portfeli polaków to znajdą się kupcy, a nie tak jak jest teraz. No i na koniec nasi „kochani” politycy, następnym razem niech czytają, uczestniczą w tworzeniu a nie, że ktoś im podkłada pismo i jak osły podpisują bo myślą że będzie ok. Nie dajmy się więcej rolować bo to wstyd…