Testujsmartfona, Huawei, pierwsze wrażenie

Po drobnych problemach o których pisałem już na blogu udało mi się w piątek przed zamknięciem punktu odebrać telefon. Po rozpakowaniu doznałem lekkiego szoku, telefon jest brzydki, jakoś inny kolor po bokach i „srebrny/szary” pasek z przyciskami do mnie nie przemawia. Kolor uniemożliwia odczytanie znaczenia przycisków, póki ich nie zapamiętałem nie raz wymachiwałem telefonem na boki aby ujrzeć znak.

Huawei

W zestawie brakuje słuchawek, które to przy kupnie smatrfona są już chyba standardem (?). Cała reszta wygląda standardowo, karta pamięci, kabel usb z ładowarką. Parametry, czy porównania aparatu pominę, bo nie ma to sensu. Co telefon ma w środku jest dostępne w internecie, a aparat jak aparat, robi zdjęcia takie jakie może, nic specjalnego.

Pierwsze uruchomienie i co? Kolejny zawód, wiem że telefon z najniższej półki, ale skoro już na starcie klawiatura dostaje zadyszki to znak że będzie źle. Taki produkt nie powinien się znaleźć w sprzedaży. Prędzej potencjalnego nabywcę androida zniechęci do siebie aniżeli zachęci.

Po kilku dniach używania zdanie pozostało identyczne, fakt da się z niego korzystać ale trzeba mieć nerwy na wodzy. Podstawowe funkcje szybciej lub wolniej obsłużymy ale nic więcej. Pytanie tylko kto na tej akcji miał zyskać, Play? Huawei? Pierwszy może i zdobędzie nowych klientów ale raczej nie tych którzy dzięki testom postanowili się przesiąść na androida. Drugi z kolei pierwszego wrażenia dobrego nie zrobił. Nieco lepsze parametry telefonu nie powinny drastycznie podnieść ceny modelu a przynajmniej system przy podstawowych funkcjach nie łapał by zadyszki.

Reasumując, oddając telefon prawdopodobnie będę miał to samo zdanie. Na moje oko w umowie o testy powinni dopisać, że to wersja „demo”, coś tam działa ale jak chcesz korzystać z całości dobrodziejstwa androida zakup pełną wersję z normalnym telefonem.