Zawirowania z domeną

Bardziej pamiętliwi mogli się tego spodziewać bo już 3 albo 4 rok z rzędu blog zniknął z sieci na kilka dni. Chodzi oczywiście o przedłużenie domeny. Bywało różnie, raz zapominałem o wpłacie, raz nie dostałem przypomnienia, tym razem dostałem ale wylądował w spamie. Na szczęściu już wszystko działa, w przyszłym roku mam zaznaczone aż w trzech różnych kalendarzach datę wpłaty 😉