Desire Z moim okiem

HTC

Tak jak zapowiadałem, rzut okiem Pakosa na Htc Desire Z. Pozwolę sobie pominąć wszystkie aspekty techniczne, porównania, itp, które to zrobiły by z tego wpisu recenzję jakiegoś nowego telefonu który mam na wyłączność. Model stary, opis znany więc zajmę się tylko moimi subiektywnymi odczuciami.

Po odebraniu pudełka z salonu Play i przetransportowaniu do domu a otworzeniem minął jeden dzień, nie mogłem zabrać się za zabawę tego samego dnia. Po otwarciu, obejrzeniu z każdej strony wydał się ogromny i ciężki (tego się musiałem spodziewać), od razu przypomniały mi się czasy kiedy to w kieszeni gościła stara poczciwa cegła Toshiba. Oczywiście z Desire jest o niebo lepiej, to raczej mała kostka brukowa a nie cegła ;). Zważywszy na wielkość i wymiary poprzedniego telefonu (LG gt540) z początku miałem problem z ułożeniem monstra w jednej ręce, jednak po czasie da się przyzwyczaić. Obecnie wielkość już mi nawet nie przeszkadza, a po położeniu obu modeli obok siebie widać, że różnica wcale taka ogromna nie jest.


Po odpaleniu i wstępnym skonfigurowaniu od razu zabrałem się za aktualizację androida 2.2 do 2.3 i niestety postąpiłem zbyt pochopnie (który to już raz?). Uniemożliwiłem sobie na pewien czas zrootowanie telefonu a co za tym idzie możliwość wgrania innego romu. Wprawdzie z dnia na dzień pojawiają się kolejne informacje – ogłoszenie Htc o odblokowaniu telefonów, czy też znalezienie sposobu na temp root (kilku osobom się udało) ale na finalne i sprawdzone metody jeszcze trzeba poczekać. Dzięki temu będę miał sporo czasu na przetestowanie stockowego romu z interfejsem Sense którego to nigdy nie używałem.

Tak więc po aktualizacji i doinstalowaniu potrzebnego oprogramowania (niestety nie wszystko z braku roota) zabrałem się za używanie telefonu. Działa dosyć żwawo, nie przycina się. Pierwsze co się rzuca w oczy to aż 7 pulpitów, które naprawdę ciężko jest zapełnić widgetami (jak dla mnie). Niestety brak opcji zmniejszenia ich ilości zawiódł mnie kompletnie. Ogólnie to całe Sense ubogie w opcje jest, zmiana tapety, skinów, scen to stanowczo za mało. Brakuje mi wielu opcji które uzyskiwałem dzięki CM i Launcherpro na LG.

Klawiatura, to co odróżnia ten model od innych. Co jak co ale jeżeli ktoś pisze dużo i do tego dłuższych tekstów niż smsy, wpisy mikroblogowe to fizyczna klawiatura to coś pięknego. Poprzednio byłem zachwycony i zadowolony ze Swype ale przy pisaniu dłuższego tekstu palec się męczył. Tutaj mogę już godzinami pisać gdzie i co chcę 🙂

Aparat aż za dobry jak dla mnie, a i tak mało zdjęć robię w życiu.

Ekran jest duży, z początku wręcz za duży. W porównaniu z gt540 wszystko wydawało się zbyt wielkie ale po kilku dniach przyzwyczaiłem się.

Przyciski tylko te co potrzebne, jedynie poweroff – wygaszanie/podświetlanie ekranu ciężko się wciska.

Trackpad to coś co z początku mnie zaskoczyło, nie wiedziałem jak to działa. Po kilku dniach i wielu próbach muszę jednak stwierdzić iż mimo że pomocny czasem to więcej mi przeszkadza. Niestety nieraz niechcący przewijam nim wszystko.

Bateria to rzecz o której wiedziałem przed zakupem. Maksymalnie 1 dzień porządnego używania. Niby mało ale to przecież smartfon, nie kupowałem go aby bateria trzymała tydzień. Do tego przy racjonalnym używaniu można i wytrzymać dwa, nawet trzy dni. Zależy od zapotrzebowania i tego co robię.

Ogólnie po pierwszych dniach jestem zadowolony, myślę że dokonałem dobrego wyboru i przez najbliższy czas nie będę narzekał na „zetkę”, przynajmniej do kolejnej wymiany.

Teraz pozostaje mi jedynie po znudzeniu się sense potestować inne romy, a jest ich trochę, będzie z czego wybierać ale to później 🙂