szanuj sąsiada swego? oraz kota jego

Robiąc porządki w domu i na działce poszedłem do garażu zanieść kilka gratów. Już byłem pod drzwiami z kluczem w ręku gdy coś usłyszałem, miau, miau. Kot myślę i rozglądam się ale nigdzie go nie widzę, odwracam głowę a tu kot za oknem w garażu. Myślę sobie wtf, jak tam wszedłeś. Obchodzę garaż czy nie jest gdzieś otwarte okno czy tam dziura ale nic. W tle ciągłe miauczenie, otwieram drzwi i się pytam skąd się wziąłeś, a tu tylko miau i jak wystrzelił..
Prawdopodobnie wszedł gdy drzwi były otwarte i ktoś go tam zamknął, ale kiedy, ile to trwało nie wiem. Dobrze że nie zastałem go martwego, pewnie już wrócił do domu 🙂