Pokój – dylemat

Przeprowadzka coraz bliżej, pora zdecydować się na wygląd pomieszczenia w którym jeszcze trochę czasu spędzę. Zacznijmy od podstaw, kolor ścian. Od wielu lat żyję w niebieskim pokoju, już tego powtórzyć nie mogę. Zastanawiam się nad żółtym albo pomarańczowym, oczywiście nie rażące w oczy odcienie. Czas leci a ja nie jestem pewny.
Jeśli chodzi o resztę to część mebli już mam (szafa, komoda, łóżko) a część muszę dokupić (biurko, szafka pod tv, może nowe łóżko?). W zasadzie latają mi po głowie dwa modele ustawienie wszystkiego. Wymiarów nie podaję, rysunek odręczny ale mniej więcej tak by to wyglądało z przestrzenią.
Wersja pierwsza:

Wersja 1

Jak widać nic skomplikowanego, wystarczy tylko dokupić jakieś narożne biurko, wypasiony fotel i szafeczkę pod tv. Gwiazdka (*) oznacza możliwość postawienia szafy jak na rys. 2.
Wersja druga:

Wersja 2

Tutaj gwiazdka (*) również oznacza możliwość przestawienia szafy na tą samą ścianę jak w rys. 1. Biurko i wypasiony fotel bez zmian, jedynie zastanawiam się nad zakupieniem nowego łóżka. A dokładniej coś na czym można usiąść (np do oglądania tv), poza spaniem. Problem w tym, że wtedy musiałbym kupić jakieś rozkładane cudo, sofa czy tam kanapa (jak zwał tak zwał) ale w życiu na czymś takim nie spałem i nie wiem czy to wygodne i warte zachodu (wydatku)? Jakieś pomysły? 🙂