Niby nowy ale już z dwa tygodnie na nim siedzę, pozbyłem się prawie wszystkiego (compiza, conky). Zostało tylko to beż czego żyć nie można ;)
Gtk: Agray, Ikony: Tango, W tle: Firefox, Pidgin, Irssi, Rhythmbox, Transmission, Gnome-do.
Niby nowy ale już z dwa tygodnie na nim siedzę, pozbyłem się prawie wszystkiego (compiza, conky). Zostało tylko to beż czego żyć nie można ;)
Ale nie całkowicie, tylko z bloga wywalam ten dodatek bo nieraz strasznie spowalnia ładowanie strony. Używać nadal będę więc kto tam mnie już obserwuje to będzie wiedział a kto nie to niech zajrzy, adres oczywisty ;)
Ps. Jestem chory, już tydzień :|
Wczoraj koło 20 wróciłem. Było fajnie chociaż ja tam się nigdy nie zachwycam. Lot w miarę krótki. Na miejscu byliśmy koło północy. Hotel może nie wyglądał na coś cudownego ale służył tylko do spania. Basen się przydawał bo pogoda była nieciekawa. Raz słońce a raz chmury (dwa razy nawet padał deszcz ;p). Jedzenie średnie, nie lubię ryb i tych “potraw” z morza. W międzyczasie odwiedziłem również Gibraltar no i widziałem szympansy :P Dowiedziałem się też kilku ciekawostek o tym kraju. Ogólnie wypad uważam za ciekawy ale nie imponujący. Tutaj zaledwie kilka fotek (problemy z ładowarką od aparatu :)). Może następnym razem mi się spodoba ;)