Włączamy compiza w 9.04 na karcie Intela

Domyślnie na mojej karcie nie można uruchomić Compiza. Jest to spowodowane “jakimś” błędem. Nie zagłębiając się w ten temat zapodam sobie na przyszłość a może i innym prosta metodę.
Edytujemy /usr/bin/compiz i szukamy czegoś takiego:
# blacklist based on the pci ids
# See http://wiki.compiz-fusion.org/Hardware/Blacklist for details
#T=" 1002:5954 1002:5854 1002:5955" # ati rs480
#T="$T 1002:4153" # ATI Rv350
#T="$T 8086:2982 8086:2992 8086:29a2 8086:2a02 8086:2a12" # intel 965
T="$T 8086:2a02 " # Intel GM965
T="$T 8086:3577 8086:2562 " # Intel 830MG, 845G (LP: #259385)
BLACKLIST_PCIIDS="$T"
unset T

W moim przypadku wystarczyło zakomentować linię 6, czyli wygląda to tak:
# blacklist based on the pci ids
# See http://wiki.compiz-fusion.org/Hardware/Blacklist for details
#T=" 1002:5954 1002:5854 1002:5955" # ati rs480
#T="$T 1002:4153" # ATI Rv350
#T="$T 8086:2982 8086:2992 8086:29a2 8086:2a02 8086:2a12" # intel 965
#T="$T 8086:2a02 " # Intel GM965
T="$T 8086:3577 8086:2562 " # Intel 830MG, 845G (LP: #259385)
BLACKLIST_PCIIDS="$T"
unset T

Może powodować błędy. Póki co u mnie działa bez zarzutu, co będzie dalej zobaczymy.

Rzut okiem pakosa na 9.04

Tak jak obiecywałem, tuż po pracy i obiadku zasiadłem do instalacji nowej wersji Ubuntu. Jako system plików wybrałem ext4 i przy okazji sam ustaliłem sobie wielkości partycji – przy ostatniej instalacji z lenistwa wybrałem automatyczne ustawienie a nieużywane 6gb swapu się marnowało. Instalacja poszła szybko i gładko. Po resecie system również wstał i o dziwo dosyć szybko. W trakcie włączania mogłem podziwiać nowy splash:

Splash

Splash

Jak dla mnie starszy był lepszy. Ten paseczek jest teraz bardzo cieniutki.
Następnie powitał mnie nowy motyw gdm:

Gdm

Gdm

Średni, mogli dać coś ładniejszego ale o gustach się nie dyskutuje więc pozostawię ten temat.
Po zalogowaniu na dzień dobry powitał mnie stary wygląd Ubuntu z nową tapetą (do wymiany oczywiście ;))
Po krótkiej aktualizacji, instalacji oprogramowania zabrałem się za konfigurację. Okazało się że Compiza póki co nie uświadczę (spodziewałem się tego). Z tego co wyczytałem w sterownikach jest jakiś błąd na co Compiz reaguje blokadą. Dzięki temu zostałem zmuszony do używania Metacity czego nie cierpię. Nie podoba mi się, i nie umiem tworzyć motywów. Idąc dalej natrafiłem na powiadomienia:

Notification

Notification

Zgrabne, ciekawe tylko gdzie do cholery zmienia się ich położenie?
Kolejny dodatek na jaki trafiłem to Indicator-applet. Nie bardzo wiedziałem do czego to służy więc Google zapodało mi takie coś:

Its designed to try and clean up the taskbar, currently it supports evolution. The idea behind it is that instead of having multiple applications use different icons to notify you of something you instead have one icon(mail icon) which is used for multiple apps like empathy, pidgin, evolution etc.)

Ciekawy pomysł, Pidgin już tam siedzi, Evolution też (jest tam jakaś opcja minimalizowania zamiast zamykania?) i chyba tyle. Może za dużo wymagam ale chciałbym mieć więcej programów obsługujących ten dodatek :)
I to by było na tyle, na więcej nie mam już czasu. Prawdopodobnie przez weekend pobawię się więcej i może wtedy coś dopiszę. Na zakończenie dorzucę shota z okropnym Metacity i wspomnę że zaliczyłem pierwszą zawieszkę – podczas importowania feedów do Liferei (czy jak się to odmienia).

Desktop

Desktop

Toshiba – spora aktualizacja

Wspominałem w poprzednim wpisie o instalacji nowego romu na toshibie. Pobieranie iso ubuntu idzie powoli więc zdążyłem się pobawić, zrobić kilka zrzutek. Opiszę zatem co nieco.
Rom:
Wybór padł na Wm6.1 z Manilą. Miałem jeszcze do wyboru wm6.5 ale bałem się braku stabilności. Jeśli chodzi o Manilę to niektórzy narzekali na powolność ale ja jakoś wielkiego spowolnienia nie zauważyłem. Nawet mi się podoba chociaż brakuje niektórych opcji jakie miałem w produktach SPB. Może kiedyś to zmienię. Pełny opis dostępny jest tutaj.
Wstępne wrażenia:
Jestem zadowolony. Całość działa dosyć szybko. Standardowo jest doinstalowanych sporo programów lecz bardzo przydatnych jak odtwarzacz filmów, taskmanager, opera i wiele innych. Jest tam też kilka dodatków do dźwięku, wifi i pewnie coś jeszcze. Nie rozpracowałem wszystkiego bo czasu nie było wiele.
Wygląd:

Gdy natrafię na coś ciekawego lub denerwującego na pewno o tym wspomnę w przyszłości.