Szkolne wariacje

Może już wspominałem o zaliczeniu sesji a może jeszcze nie. Tak czy siak zrobię to teraz. Właściwie to indeks oddałem do dziekanatu zaraz po ostatnim egzaminie czyli w okolicach lutego, jego początków. Miesiąc zleciał a ja nie mogę go odebrać. Nie to że nie mam czasu, ciągle leży w dziekanacie bo brakuje wpisu z zaliczenia wykładów którego to nie mogłem ani ja ani nikt inny zdobyć. Ot profesorka się uparła że tam już nie musi nic wypełniać i odesłano nas z kwitkiem. Wszystko mają już załatwić sami a ja mam nadal czekać – ciekawe ile jeszcze 🙂