Shit happens

Kolejny raz padło na mnie. W trakcie wzmożonych prac nad wieloma projektami padł mi komputer. Nie wiem co dokładnie. Po pierwszych oględzinach i konsultacjach wychodzi na zasilacz lub płytę główną. Tak więc od 2 dni staram się pożyczyć od kogoś zasilacz żeby wiedzieć na jakie wydatki będę się musiał przygotować. Akurat teraz gdy komputer jest mi najbardziej potrzebny…
Mam cichą nadzieję na ten zasilacz bo wtedy nie będzie to wielki koszt, gorzej gdy nawaliło więcej rzeczy, wtedy może się okazać że nie będę miał kasy którą swoją drogą miałem zainwestować w laptopa. Może już nadszedł ten czas? 😐