Xfce – wielki powrót

Kilka miesięcy temu wspominałem o przesiadce na Gnome. Dzisiaj (a raczej wczoraj) nadszedł dzień powrotu. Stare dobre xfce po raz kolejny zawitało na moim biurku. Do gnome mam sentyment ale odstrasza mnie posługiwanie się molochem. Wytrzymywałem długo ale po 24h godzinach musiałem resetować x’sy bo wszystko zaczynało się okropnie ślimaczyć. Pewnie mam za słabego kompa ale nie będę płakał z tego powodu ponieważ nie zamierzam już inwestować w ten sprzęt. Xfce to wyśmienita opcja dla mnie 😉
Do tego pozbyłem się również kilku bajerów jak Awn, totem itd. Ot powróciłem na stare i sprawdzone śmieci.

Ps. Zastanawiam się nad klientem poczty, nie pamiętam czego używałem a nie będę instalował evolution. Coś lekkiego potrzebuję, z obsługa kilku skrzynek ;p

  • Claws-Mail? (:

  • Claws nie przypadł mi do gustu, póki co balsa zostaje dopóki nie olśni mnie i nie dowiem się czego to ja używałem.

  • Mutt zobacz 😛

  • Konsolowa aplikacja do maili? Odpada ;p

  • A irssi i rtorrent to co? Co one, lepsze? 😛

  • Tu mnie złapałeś ;p
    No cóż, mam swoje dziwne wymagania i akurat do emaili konsola odpada.