Compiz-fusion

Długo się zastanawiałem czy instalować czy też nie. Dzisiaj padło stwierdzenie że tak! Odinstalowałem beryla, moim oczom ukazała się potężna lista pakietów do aktualizacji (heh) tak więc całość się opóźniła. Instalacja obyła się bez problemów. Pierwsze włączenie i błąd. 1 minuta z google powiedziała, że trzeba wyłączyć composite w xfce co uczyniłem odrazu. Zadziałało, ale co mnie zaskoczyło? Menu główne, strasznie sporo tam opcji i jakoś dziwnie porozrzucane. Po dłuższej chwili (a raczej bardzo długiej) doprowadziłem ustawienia do swoich potrzeb. Nie znalazłem tylko jednego bajeru. W berylu było menu w którym można było wpisywać własne atrybuty okien, menu, itp. Tutaj albo tego niema albo coś przeoczyłem (ktoś to widział?). Po godzinie zabawy muszę przyznać że działa szybko i stabilnie. Pluginy są ciekawe a niektóre nawet pomocne. Nie mogę się tylko przyzwyczaić do grupowania okien. Nie wiem o co w nim chodzi ;P Więcej opisze pewnie po dłuższych testach ale myślę że same pozytywy 😉