Rekord Uptime'u

Pewnie mało osób wie ale od zawsze lubiłem testować stabilność systemu podczas jak najdłuższego działania. Zaczynałem jeszcze na windows xp który to jednak wysiadał po kilku bądź kilkunastu dniach (w zależności od tego co na nim robiłem). Tak więc odpuściłem sobie dopóki nie przesiadłem się całkowicie na linuksa. Jako że najdłużej gościło u mnie ubuntu tak więc również i z nim próbowałem ale jako dosyć przepakowana dystrybucja z gnome na pokładzie działała średnio. Owszem system mógł stać bardzo długo ale gnome po kilku dniach zamulało i potrzebny był reset x’ów. Można by powiedzieć że to nic takiego ale jak dla mnie to takie małe oszustwo 😉 Sprawa zmieniła się diametralnie kiedy to przesiadłem się na debiana i xfce czyli maksymalnie odchudzona wersja (pomijając kompilacje programów czy jądra bo dla mnie to strata czasu przy minimalnym wzroście funkcjonalności). Gdyby nie ostatnie burze na śląsku to pewnie dalej biłbym swój malutki rekord, bo aż 25 dni na windows i 51 na ubuntu. Wydawać się może iż to mało ale jak dla mnie sporo. Miałem akurat 21 dni ale wszystko poszło razem z kilkukrotnym wyłączeniem prądu. Nie poddam się jednak i spróbuję znowu kiedy to pogoda się ustabilizuje 😉
A teraz idę się szykować na grilla 😉