Tibia

Kiedyś dawno temu zagrałem w Tibie i za bardzo nie przypadła mi do gustu. W ten weekend spróbowałem jeszcze raz. Tym razem przygotowałem się i przed grą poczytałem co nieco i wiedziałem jak grać 🙂
Stare dobre powiedzenie, że grywalność jest ważniejsza niż grafika sprawdza się tutaj w 100%. To co gra prezentuje wizualnie jest wręcz okropne:


ale nie przeszkadza aby cieszyć się grą w wolnym czasie 🙂
Obecnie mam 12 lvl i latam sobie po lodowych wyspach w poszukiwaniu złota i skarbów. Może uda mi się podbić ten świat 🙂
A najlepsze jest w niej to, że ma osobnego klienta pod linuksa więc nie trzeba bawić się wine.