Stało się…;

Swego czasu pisałem o chorobie mojej Świnki morskiej. Po kilku wizytach i namowach lekarza postanowiłem powalczyć trochę o jej zdrowie. Dostawała zastrzyki, leki i specjalne jedzonko ale to nie pomogło. Od 4 dni nie miała już siły na nic, ciągle leżała i nic nie jadła. Miałem nadzieję, że jakoś wyzdrowieje ale dzisiejszego dnia dokończyła swój piękny żywot. Rano leżała sobie a po 2 godzinach już „spała”. Teraz pozostaję ją tylko pochować. Szkoda naprawdę 🙁

Rest In Peace.